Kapelusz Pani Wrony – streszczenie
„Kapelusz Pani Wrony” to zbiór czterech opowiadań dla dzieci autorstwa Danuty Parlak, opublikowany po raz pierwszy w 2009 roku. Książka składa się z historii „Kapelusz Pani Wrony”, „Wystraszek”, „Nic w Ogrodzie” oraz „Mikołaj, czyli historia pewnego bociana”.
Spis treści
Kapelusz Pani Wrony – streszczenie krótkie
W pierwszym opowiadaniu Pani Wrona, znana w całym lesie ze swojej elegancji, traci ukochany kapelusz. Zrozpaczona podejrzewa kradzież, dlatego niedźwiedź Barnaba rozpoczyna śledztwo. Mimo poszukiwań prowadzonych przez mieszkańców lasu nakrycie głowy długo pozostaje zaginione. Dopiero myszka Bronisława odkrywa, że rodzina Ptaszków urządziła w nim gniazdo dla swoich piskląt. Pani Wrona postanawia pozostawić im kapelusz, a sama z czasem zdobywa nowe, równie eleganckie nakrycie głowy.
Drugie opowiadanie przedstawia przygody Wystraszka, małego zielonego stworzenia, które boi się niemal wszystkiego. Podczas spaceru po lesie spotyka Wiewiórki, a następnie zostaje wyśmiany przez Jeże. Ucieka przed prześladowcami i poznaje dżdżownicę Magdę. Kiedy na polanie pojawia się ogromny Straszny Stwór, Wystraszek mimo przerażenia staje w obronie Magdy. Potwór zaczyna się z niego śmiać tak mocno, że w końcu pęka ze śmiechu. Mieszkańcy lasu uznają Wystraszka za bohatera, a borsuk Eustachy wyjaśnia mu, czym jest prawdziwa odwaga.
W trzecim opowiadaniu do Ogrodu przybywa tajemnicze stworzenie o imieniu Nic, które nie chce wykonywać żadnej pracy. Wkrótce zaczynają znikać rośliny, między innymi marchewka, nasturcje i krzak agrestu. Mieszkańcy Ogrodu próbują pozbyć się nieproszonego gościa, lecz ich wysiłki nie przynoszą rezultatu. Bracia Ropuchowie proszą o pomoc szpaka Stacha, który przekonuje Nic do zrobienia Czegoś. Gdy Nic wreszcie zgadza się podjąć działanie, znika, a Ogród odzyskuje dawny wygląd.
Ostatnie opowiadanie przedstawia historię bociana Mikołaja, który długo nie może znaleźć odpowiedniej żony. Pewnego dnia oznajmia rodzinie, że zakochał się w Izabelli. Krewni są zszokowani, gdy odkrywają, że jego wybranka jest żabą. Mikołaj nie zamierza rezygnować z ukochanej i postanawia nawet zostać wegetarianinem. Wkrótce dowiaduje się, że Izabella jest zaczarowaną bocianicą. Dzięki pocałunkowi Mikołaja dziewczyna odzyskuje swoją prawdziwą postać. Zakochani mogą być razem, a rodzina bociana akceptuje jego wybrankę.
Kapelusz Pani Wrony – streszczenie szczegółowe
Kapelusz Pani Wrony
Pani Wrona jest znaną w całym lesie elegantką. Jej największą dumą jest piękny kapelusz, który wzbudza powszechny zachwyt. Lisica uważa, że nakrycie głowy reprezentuje prawdziwy paryski szyk, a pozostałe zwierzęta nie kryją podziwu dla wyglądu Wrony. Bohaterka niemal nigdy nie rozstaje się ze swoim kapeluszem. Jest tak popularna, że jej fotografia trafia nawet do gazety „Cudze chwalicie, swego nie znacie”. Pani Wrona i jej kapelusz stają się jedną z największych atrakcji lasu.
Pewnego dnia dochodzi do niezwykłego wydarzenia. Pani Wrona pojawia się bez swojego ulubionego nakrycia głowy. Jest zrozpaczona i głośno oznajmia, że ktoś porwał lub ukradł jej kapelusz. Zebrane zwierzęta próbują ją uspokoić, jednak bezskutecznie. Wrona jest przekonana, że padła ofiarą przestępstwa i domaga się odnalezienia zguby.
Sprawą zajmuje się niedźwiedź Barnaba, prowadzący Agencję Detektywistyczną „Barnaba i Spółka”. Detektyw dokładnie ogląda miejsce zaginięcia, szuka śladów i zapisuje swoje spostrzeżenia w notesie. Nie znajduje jednak niczego, co wskazywałoby na włamanie lub kradzież. Podejrzewa, że Pani Wrona mogła zgubić kapelusz, ale bohaterka stanowczo odrzuca takie wyjaśnienie. Kiedy ktoś sugeruje, że nakrycie głowy porwał Wiatr, ten oburza się i zaprzecza oskarżeniom.
Barnaba postanawia zorganizować poszukiwania. Za odnalezienie kapelusza zostaje wyznaczona nagroda, która zachęca mieszkańców lasu do działania. Zwierzęta zaglądają w różne zakamarki, przeszukują okolicę i próbują ustalić, co stało się ze zgubą. W poszukiwania angażuje się nawet wiecznie niezadowolony Dzięcioł. Mimo licznych starań kapelusz pozostaje nieodnaleziony.
Pani Wrona coraz bardziej przeżywa swoją stratę. Przestaje uczestniczyć w spotkaniach towarzyskich i spędza czas samotnie. Nie interesują jej nawet najnowsze katalogi mody, które pokazuje jej Lisica. Bohaterka nie potrafi pogodzić się z myślą, że utraciła swoje najpiękniejsze nakrycie głowy. Cały czas wspomina kapelusz i podejrzewa, że ktoś go ukradł.
Pewnego dnia Panią Wronę odwiedza myszka Bronisława, która chce opowiedzieć jej o niezwykłym odkryciu. Wrona jest jednak tak pochłonięta własnym nieszczęściem, że nie słucha uważnie. Bronisława postanawia więc udać się do niedźwiedzia Barnaby. Początkowo detektyw nie jest zadowolony z niespodziewanej wizyty, ale kiedy słyszy wiadomość myszki, natychmiast zaczyna się interesować sprawą.
Wkrótce Barnaba i Bronisława prowadzą mieszkańców lasu do miejsca, w którym osiedliła się nowa ptasia rodzina. Państwo Ptaszkowie wychowują czworo piskląt w gnieździe urządzonym w zaginionym kapeluszu Pani Wrony. Nakrycie głowy jest już zabrudzone i zniszczone, a jego wnętrze zostało wypełnione trawą, gałązkami oraz mchem. Mimo to zwierzęta bez trudu rozpoznają dawną własność Wrony.
Odkrycie wywołuje ogromne poruszenie. Lisica uważa, że wykorzystanie eleganckiego kapelusza jako gniazda jest niestosowne. Pozostali mieszkańcy przyglądają się rodzinie Ptaszków i zastanawiają się, jak zachowa się właścicielka. Pani Wrona jest wzruszona widokiem małych piskląt. Chociaż bardzo tęskni za ukochanym kapeluszem, postanawia nie odbierać ptakom ich nowego domu. Gratuluje rodzicom gniazda i pozwala im dalej z niego korzystać.
Wrona nadal odczuwa smutek z powodu utraty pięknego nakrycia głowy, ale jej zachowanie wzbudza szacunek mieszkańców lasu. Z czasem nadchodzi nowy sezon, a bohaterka pojawia się w kolejnym eleganckim kapeluszu. Jest on tak piękny, że wszystkie zwierzęta ponownie się nim zachwycają. Lisica nie potrafi ukryć zazdrości, a nawet Dzięcioł przyznaje, że Pani Wrona wygląda wspaniale. Historia kończy się szczęśliwie, ponieważ bohaterka odzyskuje radość życia, a rodzina Ptaszków zachowuje bezpieczne schronienie.
Wystraszek
W lesie mieszka niewielkie, zielone stworzenie o imieniu Wystraszek. Jest niezwykle lękliwe i boi się niemal wszystkiego, nawet zwyczajnych odgłosów otoczenia. Pewnego dnia siedzi pod liściem paproci i tak mocno się trzęsie, że zwraca uwagę dwóch Wiewiórek. Zwierzęta pytają, czy jest mu zimno, ale Wystraszek przyznaje, że po prostu się boi. Wiewiórki są zdziwione jego zachowaniem, jednak okazują mu życzliwość i zapraszają go na wspólny spacer.
Wystraszek początkowo nie jest przekonany do tego pomysłu, ale w końcu zgadza się towarzyszyć Wiewiórkom. Podczas wędrówki porusza się ostrożnie i nieustannie rozgląda się wokół. Każdy szelest wywołuje u niego niepokój. Kiedy przez ścieżkę przebiega Zając, mały stworek natychmiast się zatrzymuje. Wiewiórki starają się go uspokoić i pokazują mu ciekawe miejsca w lesie. Dzięki ich towarzystwu Wystraszek stopniowo zaczyna czuć się pewniej.
Podczas spaceru bohaterowie spotykają grupę Jeży. Zwierzęta zwracają uwagę na niewielki wzrost Wystraszka i jego niepewne zachowanie. Kiedy dowiadują się, jak ma na imię, zaczynają się z niego wyśmiewać. Nazywają go strachajłą i dokuczają mu z powodu jego lękliwości. Wystraszek bardzo przeżywa te uwagi. Nie potrafi się obronić, dlatego ucieka przed Jeżami i próbuje znaleźć bezpieczne schronienie.
Podczas ucieczki trafia w różne zakątki lasu. Spotyka między innymi borsuka Eustachego, który początkowo nie poświęca mu większej uwagi. Wieści o niezwykle strachliwym stworzeniu szybko rozchodzą się po okolicy. Wystraszek coraz bardziej martwi się swoją sytuacją, a jego prześladowcy nie zamierzają przestać mu dokuczać.
W końcu mały stworek dociera na leśną polanę, gdzie spotyka dżdżownicę Magdę. Nowa znajoma opowiada mu o ogromnym Strasznym Stworze, który podobno pojawił się w okolicy. Magda bardzo boi się potwora i zastanawia się, co zrobi, jeśli go spotka. Wystraszek początkowo nie chce słuchać o kolejnym niebezpieczeństwie, ponieważ sam ma już wystarczająco dużo powodów do strachu.
Niespodziewanie na polanie pojawia się ogromny Straszny Stwór. Potwór jest przerażający, a jego zachowanie wzbudza grozę. Zauważa Magdę i zaczyna jej grozić. Dżdżownica jest bezbronna i nie potrafi się przeciwstawić napastnikowi. Wystraszek również odczuwa ogromny strach, ale widok przerażonej Magdy sprawia, że postanawia działać.
Mały bohater staje przed potworem i stanowczo nakazuje mu zostawić dżdżownicę w spokoju. Próbuje wyglądać groźnie, choć jego ciało trzęsie się ze strachu, a głos drży. Straszny Stwór jest zaskoczony, że tak mała istota odważyła się mu przeciwstawić. Zaczyna wyśmiewać Wystraszka, ale ten nie ustępuje i ponawia swoje żądanie.
Widok przestraszonego stworzenia, które próbuje zachowywać się odważnie, wydaje się potworowi niezwykle zabawny. Straszny Stwór zaczyna się śmiać coraz głośniej. Jego potężny śmiech rozlega się po całym lesie. W końcu śmieje się tak mocno, że pęka ze śmiechu i znika. Magda zostaje uratowana, a Wystraszek nie może uwierzyć, że udało mu się pokonać groźnego przeciwnika.
Na polanie gromadzą się mieszkańcy lasu. Magda opowiada im o bohaterskim zachowaniu Wystraszka. Zwierzęta gratulują mu odwagi i nazywają go bohaterem. Nawet Jeże, które wcześniej z niego drwiły, dowiadują się o jego niezwykłym czynie. Wystraszek jest jednak zakłopotany. Przyznaje, że przez cały czas bardzo się bał, dlatego nie rozumie, dlaczego wszyscy uważają go za odważnego.
Po zakończeniu zamieszania Wystraszek rozmawia z borsukiem Eustachym. Borsuk tłumaczy mu, że odwaga nie polega na braku strachu, lecz na działaniu pomimo niego. Przyznaje również, że sam czasami odczuwa lęk. Dzięki tej rozmowie Wystraszek zaczyna inaczej patrzeć na siebie. Rozumie, że mimo swojej strachliwości potrafił stanąć w obronie słabszej istoty i dokonać czegoś niezwykłego.
Nic w Ogrodzie
Pewnego wieczoru do Ogrodu przybywa tajemnicze stworzenie o imieniu Nic. Siada pod krzakiem porzeczek i spokojnie obserwuje otoczenie. Nie zamierza podejmować żadnego wysiłku, ponieważ najbardziej na świecie lubi nic nie robić. Jest zadowolone ze swojej bezczynności i nie interesuje się pracą pozostałych mieszkańców Ogrodu.
W pobliżu przechodzi mrówka Dorota, która niesie długie źdźbło trawy. Zatrzymuje się na chwilę i zauważa nieznajome stworzenie. Dostrzega również, że w miejscu, gdzie wcześniej rosły nasturcje, nie ma już kwiatów. Nie zastanawia się jednak nad tym długo, ponieważ musi wracać do swoich obowiązków.
Następnego dnia kret Marcin, który zajmuje się kopaniem podziemnych tuneli, odkrywa, że zniknęła marchewka. Jeszcze poprzedniego dnia rosła w tym miejscu, a teraz nie ma po niej śladu. Marcin nie potrafi wyjaśnić zagadkowego zdarzenia i po chwili wraca do pracy.
Wkrótce podobnego odkrycia dokonuje młody jeżyk Jerzyk. Bohater wymyka się spod opieki starszego rodzeństwa i wyrusza na samodzielną przechadzkę po Ogrodzie. Jest zadowolony, że może swobodnie poznawać otoczenie. Nagle zauważa, że zniknął krzak agrestu, który jeszcze niedawno rósł w tym miejscu. Przerażony zaczyna uciekać i spotyka Braci Ropuchów.
Jerzyk opowiada Ropuchom o swoim odkryciu. Początkowo bracia nie rozumieją, co się stało. Proszą jeżyka o dokładne wyjaśnienia, a następnie zaczynają uważnie oglądać Ogród. Szybko przekonują się, że znikają z niego kolejne rośliny. Dawniej pełne zieleni i kwiatów miejsca stają się puste. Mieszkańcy są coraz bardziej zaniepokojeni, ponieważ ich dom stopniowo traci swój piękny wygląd.
Bracia Ropuchowie odkrywają, że za niezwykłe zdarzenia odpowiada Nic. Postanawiają porozmawiać z nieproszonym gościem i nakłonić go do opuszczenia Ogrodu. Nic nie rozumie jednak ich pretensji. Twierdzi, że przecież niczego nie robi, dlatego nie może ponosić odpowiedzialności za znikanie roślin. Jest uparte i nie chce zmieniać swojego postępowania. Bezczynność wydaje mu się najwygodniejszym sposobem spędzania czasu.
Ropuchowie próbują przekonać Nic, że jego obecność szkodzi całemu Ogrodowi. Ich starania nie przynoszą jednak rezultatu. W końcu postanawiają poprosić o pomoc szpaka Stacha, który słynie ze swojej pomysłowości. Ptak uważnie wysłuchuje opowieści i zaczyna zastanawiać się nad rozwiązaniem problemu.
Stach wpada na pomysł, aby namówić Nic do zrobienia Czegoś. Przychodzi do tajemniczego stworzenia i rozpoczyna z nim rozmowę. Zachęca je do wykonania choćby najmniejszej czynności. Nic odpowiada, że nie potrafi niczego zrobić i wcale nie zamierza próbować. Szpak nie ustępuje i cierpliwie przekonuje je, że każdy mieszkaniec Ogrodu może być pożyteczny.
Ptak przypomina o codziennej pracy innych zwierząt. Mrówka Dorota nosi źdźbła trawy, kret Marcin kopie tunele, a pozostali mieszkańcy również wykonują różne obowiązki. Tylko Nic siedzi bezczynnie i nie interesuje się potrzebami otoczenia. Stopniowo stworzenie zaczyna odczuwać wstyd. Nie chce jednak łatwo przyznać się do błędu, dlatego rozmowa ze Stachem trwa długo.
W końcu Nic jest tak zmęczone przekonywaniem, że zgadza się zrobić Coś. W tej samej chwili wszystko się zmienia. Nic znika, a w Ogrodzie ponownie pojawiają się utracone rośliny. Powracają marchewki, krzak agrestu, nasturcje, sałata, pachnący groszek i słonecznik. Ogród odzyskuje dawną urodę.
Mieszkańcy cieszą się z przywrócenia porządku. Jerzyk jest szczęśliwy, że rośliny wróciły na swoje miejsca, a Bracia Ropuchowie odczuwają ulgę. Szpak Stach może być dumny ze swojego pomysłu. Historia kończy się pomyślnie i pokazuje, że nawet niewielki wysiłek jest lepszy od całkowitej bezczynności.
Mikołaj, czyli historia pewnego bociana
Mikołaj jest młodym bocianem, którego rodzina od dawna martwi się o jego przyszłość. Krewni uważają, że powinien znaleźć żonę i założyć własne gniazdo. Mikołaj nie potrafi jednak wybrać odpowiedniej kandydatki. Jest niezwykle wybredny i w każdej poznanej bocianicy dostrzega jakieś wady. Jednej zarzuca zbyt krótkie nogi, innej nieodpowiedni kształt dzioba, a kolejnej niewłaściwy wygląd piór. Rodzice zaczynają obawiać się, że ich syn nigdy się nie ożeni.
Pewnego dnia Mikołaj niespodziewanie oznajmia, że wreszcie się zakochał. Wiadomość wywołuje ogromną radość w rodzinie. Wszyscy są przekonani, że młody bocian znalazł idealną kandydatkę na żonę. Krewni postanawiają urządzić rodzinne spotkanie, podczas którego będą mogli poznać jego ukochaną. Z niecierpliwością oczekują przybycia wybranki Mikołaja.
Kiedy młody bocian przedstawia Izabellę, wszyscy zamierają ze zdumienia. Ukochana Mikołaja okazuje się bowiem zieloną żabą. Rodzina nie potrafi zrozumieć, dlaczego bocian wybrał przedstawicielkę gatunku, który zazwyczaj stanowi dla bocianów pożywienie. Mama Mikołaja jest oburzona, kuzynka Inka krytykuje krótkie nogi Izabelli, a stryj Józef zaczyna żartować z niezwykłego związku.
Mikołaj nie przejmuje się nieprzychylnymi opiniami. Uważa Izabellę za wyjątkowo piękną i nie pozwala krewnym jej obrażać. Zachwyca się jej zielonym kolorem oraz osobowością. Jest przekonany, że znalazł prawdziwą miłość i nie zamierza z niej rezygnować. Rodzina próbuje jednak przekonać go do zmiany decyzji.
Stryj Józef przypomina Mikołajowi, że bociany żywią się między innymi żabami. Zaczyna żartować, sugerując, że młody bocian mógłby zjeść swoją ukochaną. Mikołaj jest oburzony takim pomysłem. Po chwili zastanowienia podejmuje niezwykłą decyzję. Oznajmia, że zostanie wegetarianinem i przestanie jeść żaby, aby Izabella mogła czuć się przy nim bezpiecznie.
Wiadomość wywołuje kolejne zamieszanie. Mama Mikołaja martwi się, że syn zmarnuje sobie życie, a ciotka Zofia obawia się o dobre imię rodziny. Pozostali krewni również nie potrafią zaakceptować takiego postanowienia. Jedynie stryj Józef zachowuje większy spokój. Uważa, że Mikołaj powinien samodzielnie podejmować decyzje i zdobywać życiowe doświadczenie.
W każdą sobotę na łące koło remizy odbywa się dyskoteka. Mikołaj lubi uczestniczyć w tych spotkaniach, dlatego prosi rodziców o pozwolenie na wieczorne wyjście. Mama zgadza się pod warunkiem, że wróci o ustalonej porze. Stryj Józef proponuje, aby młodemu bocianowi towarzyszył kuzyn z Australii.
Mikołaj udaje się na dyskotekę, ale nie zastaje tam Izabelli. Postanawia więc pójść nad staw, aby poprawić swój wygląd i przygotować się do spotkania z ukochaną. Spaceruje wśród szuwarów, rozmyślając o dziewczynie. Nagle słyszy niezwykłą rozmowę dobiegającą znad wody. Dowiedziawszy się o tajemnicy Izabelli, odkrywa, że jego ukochana jest zaczarowaną bocianicą.
Okazuje się, że Izabella została przemieniona w żabę za sprawą czarów. Istnieje jednak sposób, aby odzyskała swoją prawdziwą postać. Mikołaj jest zaskoczony, ale nie waha się pomóc ukochanej. Wierzy, że uda mu się przełamać zaklęcie.
Po spotkaniu z Izabellą Mikołaj całuje ją w żabi pyszczek. W tej samej chwili dochodzi do niezwykłego wydarzenia. Izabella zmienia się w piękną bocianicę o długich nogach, eleganckim dziobie i białych piórach. Jej prawdziwy wygląd zachwyca wszystkich członków rodziny Mikołaja. Krewni, którzy wcześniej krytykowali dziewczynę, teraz nie mogą wyjść z podziwu.
Mikołaj jest szczęśliwy, że ukochana odzyskała dawną postać. Rodzina również cieszy się z pomyślnego zakończenia historii. Jedynie kuzyn z Australii próbuje jeszcze zrozumieć niezwykłe wydarzenia i porównuje je do znanych baśni o zaczarowanych postaciach.
Mikołaj i Izabella pozostają razem i żyją długo oraz szczęśliwie. Młody bocian nie musi już przestrzegać diety wegetariańskiej i wraca do swoich dawnych przyzwyczajeń żywieniowych. Nadal jednak z sentymentem słucha żabich koncertów. Historia kończy się żartobliwym morałem dotyczącym całowania żab. Opowiadanie pokazuje, że miłość nie powinna zależeć od wyglądu ani opinii innych osób.