Ogród w Milanówku, pieśń nocnego wędrowca – interpretacja

Jarosław Marek Rymkiewicz to polski literat, historyk i eseista, który najbardziej rozpoznawalny jest ze swojej działalności poetyckiej. Uważa się go za poetę klasycystycznego, który często odwołuje się do dorobku minionych epok, zarówno pod względem poruszanej tematyki, jak i formy dzieł. Jest autorem wiersza Ogród w Milanówku, pieśń nocnego wędrowca, który metaforycznie opowiada o nieustannym poszukiwaniu Boga przez człowieka.

Ogród w Milanówku, pieśń nocnego wędrowca – analiza i środki stylistyczne

Omawiany utwór napisany został dystychem – najmniejszą znaną formą strofy poetyckiej, która przez polskich autorów nie była wykorzystywana zbyt często. Dystych składa się z dwóch wierszy w zwrotce – w wierszu jest ich łącznie trzynaście. Forma ta jest charakterystyczna dla całego tomu Zachód słońca w Milanówku, stanowi kompozycyjną klamrę zbioru.

Poszczególne wersy napisane zostały jedenastozgłoskowcem, zastosowane zostały także rymy w układzie sąsiadującym. Nadają one melodyjności, lekkości oraz odpowiedniego rytmu i intonacji. Liryka w wierszu jest bezpośrednia – osoba mówiąca wypowiada się wprost, występują identyfikujące ją czasowniki w pierwszej osobie liczby pojedynczej oraz odpowiednie zaimki (Zaraz zakwitnie moja dzika łąka, ja na to liczę, że Bóg tu się zbłąka, Chodź ze mną żabo i ty tam – trzynoga). Pojawiają się także elementy liryki zwrotu do adresata (Chodźcie sosenki – gdy macie życzenie).

Nastrój dzieła jest refleksyjny i nieco tajemniczy, intrygujący, występują bardzo liczne odwołania do natury – pobocznymi bohaterami lirycznymi są zwierzęta i roślinność. Warstwa stylistyczna wiersza jest dość ograniczona pod kątem różnorodności zastosowanych środków, skupiają się one głównie na opisie świata przedstawionego, uplastyczniają obraz dla odbiorcy i ułatwiają mu wyobrażenie sobie wydarzeń i krajobrazów. Najbardziej liczne są epitety (bury kot, szara czeremcha, tajemnicza sprawa, dzika łąka, żółty kot). Aby dzieło miało mniej dosłowny wydźwięk, wykorzystane zostały metafory (Kot żółty poszedł na poszukiwanie i może wcześniej on przed Bogiem stanie, Bóg wytłumaczy nam swe nieistnienie) oraz personifikacje, zwierzęta i rośliny charakteryzują się ludzkimi cechami – brzozy cierpią, sosny mają własną wolę, a jeże i czeremchy czują niedostatki wiedzy. Pojawiają się także anafory, które otwierają wybrane wiersze i stanowią formę swoistego zawołania (Chodź… Chodź, Kot żółty… Kot żółty). Warstwa artystyczna nie przyćmiewa treści wiersza, a jedynie podkreśla jego atmosferę.

Ogród w Milanówku, pieśń nocnego wędrowca – interpretacja wiersza

Tytułowy ogród w Milanówku jest miejscem akcji wiersza, podtytuł wskazuje natomiast, ze sytuacja liryczna rozgrywa się nocą, wędrowiec przemierza posiadłość w ciemnościach.

Osoba mówiąca zwraca się bezpośrednio do zamieszkujących teren zwierząt oraz porastających ogród roślin. Przyroda w wierszu zyskuje cechy ludzkie, ma swoją własną świadomość i wolę, kierują nią podobne do człowieka wątpliwości – staje się pobocznym bohaterem dzieła.

Podmiot liryczny wraz ze wszelkim stworzeniem – żabą, jeżem, kotem, sosną czy czeremchą – wyrusza na poszukiwanie Boga. Staje z nimi ramię w ramię, zaprasza do wspólnej wędrówki i poznania odpowiedzi na odwiecznie dręczące ludzi wątpliwości. Podkreśla, że jest to ich wspólny Bóg, nie uważa się za istotę wyższą i ważniejszą, czuje się równy i nie wywyższa się. Zwierzęta także mają prawo stanąć przed jego obliczem – są takim samym świadectwem istnienia Pana, jak ludzie. Traktuje ich jak równorzędnych partnerów oraz wydaje się wierzyć, że dla przebiegłego kota, wiernego psa czy malutkiego jeża również istnieje życie po śmierci, przewidziane jest miejsce w biblijnym niebie.

Podmiot jest osobą mającą wiele wątpliwości, która potrzebuje zrozumieć otaczający ją świat, poznać prawa nim rządzące. Liczy na to, że Stwórca odpowie na jego pytania – problemem jest jednak to, że nie wie gdzie go szukać. Ma nadzieję, że pojawi się on nocą, na dzikiej łące, troszcząc się o zaginione koty i zmartwione drzewa. Wiedza, którą mógłby uzyskać, obudzi podmiot ze snu, pozwoli żyć świadomiej i pełniej. Osoba mówiąca jest także gotowa odpowiedzieć na pytania, które mógłby zadać jej Bóg.

Stwórca przedstawiony został w wierszu jako postać miłosierna, być może nieujawniona, ale wciąż obecna w życiu człowieka, otaczająca go z każdej strony, posiadająca wszelką wiedzę i potrafiąca rozwiać wszelkie wątpliwości. Jest to wizja stojąca z opozycji z wizerunkiem srogiego, surowego stworzyciela. Człowiek natomiast nie jest w stanie posiąść tajemnicy funkcjonowania świata, skazany jest na wieczne poszukiwanie.

Podsumowanie

Jarosław Marek Rymkiewicz w omawianym wierszu porusza wiele kwestii związanych z życiem człowieka. Rozważa kwestię Boga, którego ludzie nieustannie poszukują, a którego dostrzec można w otaczającej naturze, stawia też ludzi na równi z resztą stworzenia. Zauważa, że nasza wrodzona ciekawość pcha nas do poszukiwania odpowiedzi na egzystencjalne pytania, ale jest to wiedza, której nie mamy możliwości pozyskać. Wiersz w przystępnej dla odbiorcy postaci przedstawia głębszy sens, a jednocześnie cechuje się lekką, obrazową i impresjonistyczną formą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *