Sklepy cynamonowe – motywy literackie

Autor: Grzegorz Paczkowski

Sklepy cynamonowe Brunona Schulza to dzieło niezwykłe, przepełnione magią, estetyką snu, tajemniczym niedopowiedzeniem i perspektywą dziecka, która dla dorosłego czytelnika zawsze pozostanie zjawiskiem fascynującym. Nie ma w tym dziele linearnej fabuły, co pozwala odbiorcy po prostu wniknąć w świat przedstawiony całą swoją wyobraźnią i odczytywać poszczególne tropy, ślady i motywy literackie, do których autor nawiązał. 

Motyw snu

Całą opowieść zawarta w Sklepach cynamonowych jest umiejscowiona na granicy jawy i snu. Dziecięca perspektywa sprawia, że wydarzenia rzeczywiste nabierają kształtów i znaczeń symbolicznych, a ludzie stają się figurami pochodzącymi w innych wymiarów. Trudno jest w świecie Józefa wyraźnie postawić granicę pomiędzy światem onirycznym a realnym, co zresztą jest cechą charakterystyczną dla wielu dzieł z pierwszych dekad XX wieku. Surrealizm i groteska były wówczas bardzo popularnymi narzędziami literackich awangardzistów. 

Motyw ojca

Jakub, ojciec głównego bohatera, to właściwie najważniejsza postać w książce, jak i w życiu Józefa. To człowiek, który powoli acz stanowczo osuwa się w obłęd wywołany własną wrażliwością, odrębnością od „przeciętnego” człowieka oraz oryginalnymi zainteresowaniami. Przez swoje oryginalne wypowiedzi i filozoficzno-religijne tyrady, dla swojego syna staje się symbolicznym prorokiem, a nawet synonimem Stwórcy. 

Motyw miasta

Akcja utworu dzieje się w niewielkim miasteczku na prowincji, które możemy utożsamiać z Drohobyczem – rodzinnym miastem samego Schulza. Przestrzeń miasteczka jest dla małego Józefa fascynująca, żywa, pełna tajemnic i przygód. Chłopiec odkrywa nowe miejsca i przepuszcza je przez filtr swojej dziecięcej wrażliwości. Ulica Krokodyli, sklepy cynamonowe, gimnazjum czy rodzinna kamienica stają się przestrzeniami nie tylko rzeczywiście istniejącymi na mapie, lecz także istniejącymi na płaszczyźnie emocjonalnej i uczuciowej. 

Motyw dzieciństwa

Główny bohater tomu Schulza jest kilkuletnim chłopcem, uczniem gimnazjum. Dlatego jego patrzenie na świat przepełnione jest magią, wyobraźnią, naiwnością i ciekawością. Daje mu to ogromną szansę – może zbudować wokół siebie piękną rzeczywistość, w której ułoży sobie życie. W literaturze dziecko jest raczej marginalizowane jako niedoświadczone, posiadające niewielką wiedzę o życiu i małe doświadczenie. Tutaj perspektywa dziecka staje się czymś godnym pozazdroszczenia, źródłem piękna i fascynacji światem, którą zatraca się często w wieku dorosłym. 

Dodaj komentarz