Wallenrodyzm – definicja, przykłady, twórcy i dzieła

Początek XIX wieku to w europejskiej sztuce czas wielkich romantyków i ich dzieł, które pod wieloma względami zrewolucjonizowały literaturę. W Polsce był to okres, w którym porywy miłosne i dążenia do wyjątkowości artystycznej jednostki, przeplatały się z nastrojami narodowo-wyzwoleńczymi. Największym poetą epoki był Adam Mickiewicz, którego Konrad Wallenrod dał początek nowej społecznej postawie patriotycznej. 

Kim był Konrad Wallenrod?

Aby dobrze zrozumieć pojęcie wallenrodyzmu, należy uświadomić sobie kontekst, w którym zostało ono ukute. Termin ten pochodzi od nazwiska głównego bohatera powieści poetyckiej Adama Mickiewicza pt. Konrad Wallenrod. Dzieło to zostało opublikowane w 1828 roku, kiedy Mickiewicz przebywał za zesłaniu w Rosji. Poemat opowiada średniowieczną historię Litwina, który w młodości zostaje porwany przez zakon krzyżacki i poprzysięga zemstę. Po osiągnięciu dorosłości, udaje mu się wstąpić do zakonu, gdzie przyjmuje nowe imię, Konrad Wallenrod i przez wiele lat pnie się coraz wyżej w hierarchii, aż w końcu staje na jego czele. Wówczas zaczyna celowo osłabiać Krzyżaków, by doprowadzić do klęski zakonu na polu bitwy. Mimo osiągnięcia swojego celu, Wallenrod odbiera sobie życie. 

Mamy tutaj więc do czynienia z sytuacją tragiczną: główny bohater zostaje doprowadzony do skrajności, w której poświęca całe swoje życie dla zemsty. To prowadzi do pytania o to, czy zemsta, nawet na najgorszym wrogu, jest warta poświęcenia jej całego życia i czy jej dokonywanie usprawiedliwia wszystkie środki, które do niej prowadzą. Wallenrod wszak, by zostać wielkim mistrzem zakonu i móc się zemścić, musiał najpierw stać się prawdziwym Krzyżakiem i dopuszczać się wszystkich zbrodni, popełnienia których wymagał zakon. Tragizm sytuacji lirycznej polega więc w tym przypadku na braku dobrego wyjścia z sytuacji. Każdy wybór – poddanie się zakonowi i utracenie ojczyzny lub poświęcenie życia dla jej dobra i zbrukanie sumienia – prowadzi do klęski.

Pojęcie wallenrodyzmu 

O walenrodyzmie możemy więc mówić w sytuacji człowieka, który staje w obliczu tragicznego wyboru pomiędzy dobrem ojczyzny a własnym, przy czym żadna z tych dróg nie prowadzi do pełnego sukcesu. To również człowiek, który, by dążyć do szlachetnych celów, przywdziewa maskę. Staje się „zdrajcą”, by zemścić się na zdrajcach. Gdyby postąpił inaczej, zachowałby czyste sumienie, jednak umierałby ze świadomością, że nie zrobił nic, by ratować ojczyznę przed Krzyżakami i nie dotrzymał złożonej samemu sobie przysięgi o dokonaniu zemsty. 

Lektura Konrada Wallenroda prowokuje nas więc do zadawania sobie pytań natury etycznej. Jaką cenę ma zemsta i czy mamy do niej prawo? Czy cel uświęca środki? Dokąd sięgają granice patriotyzmu i jakie zobowiązania mamy wobec ojczyzny? Co ma większą wartość: godność jednostki czy dobro kraju? Odebranie sobie życia przez głównego bohatera pod koniec poematu może stanowić gorzką odpowiedź na niektóre z tych pytań. 

Odbiór Konrada Wallenroda w Polsce

W 1828 roku Polska była pod zaborami od przeszło trzydziestu lat. Powoli rosło napięcie społeczne, które wkrótce miało doprowadzić do wybuchu powstania listopadowego. Nietrudno się więc domyślić, że najnowszy utwór Mickiewicza (już wówczas bardzo popularnego i uważanego za twórcę wybitnego) padł na podatny grunt. Sam autor co prawda umieścił akcję swojej powieści w odległej przeszłości, jednak biorąc pod uwagę ówczesną sytuację polityczną Polski, nikt nie miał wątpliwości, że chodzi o wskazanie nowego rodzaju walki z zaborcami. Słowo więc stało się ciałem, a wallenrodyzm bardzo szybko z abstrakcyjnej figury literackiej stał się rzeczywistą postawą patriotyczno-światopoglądową wielu Polaków. 

Wallenrodyzm w praktyce sprowadzał się do pewnej podwójności życia patriotów-konspiratorów, którą Mickiewicz zawarł w Pieśni Wajdeloty: „jedyna broń niewolników – podstępy„. Nie przez przypadek mottem utworu jest cytat z Machiavellego: „(…) musicie bowiem wiedzieć, że dwa są sposoby prowadzenia walki – trzeba przeto być lisem i lwem„. Polacy działający w podziemiu musieli być zatem lwami i lisami jednocześnie. Charakteryzować się nie tylko odwagą i walecznością, lecz także sprytem i przebiegłością. Taką właśnie postawę utrwalił wizerunek Konrada Wallenroda. Bardzo szybko idea ta została wypaczona i dla wielu stała się usprawiedliwieniem czynów z gruntu niemoralnych, a nie mających wiele wspólnego ze szlachetną walką o wyzwolenie ojczyzny. Dość powiedzieć, że Adam Mickiewicz żałował napisania i wydania poematu. 

Wallenrodyzm w skrócie

  • sytuacja tragiczna, w której jednostka jest zmuszona do wyboru pomiędzy dobrem ojczyzny i własnym;
  • działalność, która wymaga od człowieka „podwójności”, nałożenia maski, by osiągnąć cel;
  • poświęcenie całego życia sprawie i wejście w rolę wroga po to, by dokonać zemsty;

Imię głównego bohatera, Mickiewicz wziął od swojego rosyjskiego przyjaciela, Kondratija Rylejewa, dekabrysty, w 1826 roku skazanego na powieszenie za sprzeciw wobec rosyjskiego despotyzmu. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *