Pan Cogito rozważa różnicę między głosem ludzkim a głosem przyrody – interpretacja

Wiersz Zbigniewa Herberta „Pan Cogito rozważa różnicę między głosem ludzkim, a głosem przyrody” pochodzi z piątego tomu poezji autora, wydanego  roku 1974 o tytule „Pan Cogito”. Podobnie jak w pozostałych utworach tomu, podmiotem lirycznym wiersza jest tytułowy Pan Cogito. Przez literaturoznawców postać ta jest określana jako persona lub maska liryczna autora- służąca komentowaniu i analizowaniu rzeczywistości. Sam Herbert określał natomiast postać Pana Cogito jako „metodę” pozwalającą na odizolowanie i zobiektywizowanie się od doświadczeń subiektywnych, podmiotowych.

Pan Cogito rozważa różnicę między głosem ludzkim a głosem przyrody – analiza wiersza i środki stylistyczne

Wiersz „Pan Cogito rozważa różnicę między głosem ludzkim, a głosem przyrody” należy do liryki, a konkretnie do podgatunku jakim jest liryka bezpośrednia. Świadczą o tym stosowane przez podmiot liryczny pierwszoosobowe formy czasownika (np. „mogę to wszystko powtórzyć od nowa”). Patrząc holistycznie na utwór i postać Pana Cogito, wiersz ten jest typowym przykładem liryki bezpośredniej, jakim jest liryka maski, tj. takiej, w której podmiot liryczny przyjmuje postać osoby i przypisuje mu swoje przeżycia, emocje i odczucia. Pana Cogito można również interpretować jako alter ego samego Herberta.

Budowa wiersza jest nieregularna– składa się on z sześciu strof, gdzie pierwsza i ostatnia liczą po jednym wersie, druga oraz przedostania zawierają po cztery wersy, a pozostałe, środkowe strofy mają po siedem wersów. Utwór ten jest wierszem białym, ponieważ charakteryzuje go brak rymów w klauzulach. Dodatkowo, ze względu na to, że budowa wiersza nie opiera się na zgodności liczby sylab, a sama jego forma pozbawiona jest rytmu oraz znaków interpunkcyjnych, utwór ten jest również wierszem wolnym. Typ ten jest charakterystyczny dla twórczości Zbigniewa Herberta.

Utwór bogaty jest w środki artystycznego wyrazu. Występują w nim liczne epitety (np. „z ziarnistego milczenia”) mające na celu uwydatnienie cech opisywanego przedmiotu. Obecne są również porównania (np. „linii rozkwitającej prostej jak odwaga linii ostatecznej”), które mają za zadanie opisać jedną rzecz na przykładzie drugiej. Fragment „z piórem odziedziczonym po gęsi i Homerze” jest metaforą (przenośnią). Autor zastosował również powtórzenia („w linii wymierzonej poza; linii rozkwitającej; prostej jak odwaga linii ostatecznej) oraz charakterystyczny typ powtórzenia, jakim jest anafora (rozpoczęcie drugiej i trzeciej strofy od słowa „mogę”). Wiersz ten bogaty jest również w animizacje (np. „dzień połyka noc”) oraz personifikacje (np. „mamroczą chóry drzew”).

Pan Cogito rozważa różnicę między głosem ludzkim a głosem przyrody – interpretacja wiersza

Utwór liryczny „Pan Cogito rozważa różnicę między głosem ludzkim, a głosem przyrody” próbuje zestawić i zobrazować podobieństwa i różnice między człowiekiem- artystą, poetą, a siłami natury. Podmiot liryczny już na początku utworu wskazuje na fakt, że ludzie zostali obdarzeni zdolnością do mowy i pisma. Za pomocą metafory przywołuje postać Homera- poety starożytnej Grecji, podkreślając tym samym, że zdolność do wytwarzania dzieł towarzyszy ludzkości już od tysięcy lat i jest dziedziczona z pokolenia na pokolenie. Metaforę tę można rozumieć również tak, że pomimo upływu wieków, dzieła Homera wciąż pozostają aktualne, a ludzie mogą wciąż korzystać z jego spuścizny. W tej metaforze, tytułowy Pan Cogito odwołuje się również do historii polskich dzieł lirycznych- słowa „z piórem odziedziczonym po gęsi” nawiązują do słynnych słów Mikołaja Reja, iż „Polacy nie gęsi i swój język mają”. Rej był prekursorem w porzuceniu tworzenia twórczości po łacinie, na rzecz języka ojczystego. Tym samym podmiot liryczny przywołuje postać, która zrewolucjonizowała polskie wytwory kultury, a którego zmiana aktualna jest do dziś- wszak polscy poeci właśnie od czasów Reja zaczęli tworzyć właśnie w języku polskim. Podmiot liryczny porównuje poetów do wojowników, choć „z pomniejszoną włócznią”, którzy słowem pisanym, w sposób metaforyczny walczą o swe racje i przekonania, wpływając swoją twórczością na odbiorców.

Sam podmiot liryczny również ujawnia się jako artysta. Wskazuje, że jest zdolny napisać każdą historię na nowo, jednak pomimo tych zdolności czuje się bezsilny w stosunku do potęgi przyrody. Zauważa, że ręka, którą może tworzyć swoje dzieła jest słabsza od gór; że gardło, za pomocą którego może się wcielić w rolę oratora, jest słabe w porównaniu do dźwięków wód czy piasku. Podmiot liryczny wskazuje, że może w pewien sposób, za pomocą swojej twórczości, zawładnąć ludźmi, jednak nie przyrodą.

Dodatkowo, Pan Cogito podkreśla majestatyczność przyrody. Choć jest artystą, nie jest w stanie za pomocą mowy czy pisma opisać w sposób dokładnie oddający przyrody i jej zjawisk: „nie zwiążę śliną metafory, oka z gwiazdą”. Wskazuje, że poeta pomimo starań, stosowania środków artystycznego wyrazu, nie jest w stanie oddać w pełni wspaniałości i potęgi zjawisk przyrody.

Podmiot liryczny konfrontuje się z faktem, że pomimo wielu dzieł, które stworzył, nie jest nawet blisko, aby móc równać się z siłą natury. Swoją twórczość określa metaforą linii, wskazując na wielość stworzonych dzieł, ich długość i fakt, że wciąż się rozwija w swojej twórczości („linii rozkwitającej”) oraz to, że stara się aby, jego utwory były przystępne i zrozumiałe dla odbiorcy. Pomimo tych prób, wciąż jest to zaledwie „miniatura horyzontu” w próbie oddania piękna i majestatu natury.

W przedostatniej strofie utworu, Pan Cogito zwraca uwagę na niesamowitość zjawisk przyrodniczych– jest ona zarówno stała, powtarzająca się poprzez cykl dnia i nocy:  „ocean gasi zachód, dzień połyka noc”, jak i zmienna w tej stałości, np. poprzez następowanie po sobie różnych pór roku i zjawisk dla nich charakterystycznych: „i dalej toczą się pioruny kwiatów oratio traw oratio chmur”.

Podmiot liryczny zauważa też, że pomimo tego, że to człowiek posiadł umiejętność mowy i komunikacji werbalnej, to natura wytworzyła swoje własne, unikatowe kanały komunikacyjne, jak np. błysk piorunów, szum trawy czy szelest liści. Komunikacja ta jest jeszcze trwalsza niż wytwory ludzkie, które nie są w stanie przewyższyć doskonałości przyrody.

Podmiot liryczny zdaje sobie sprawę z podrzędności i słabości człowieka względem sił natury. Wskazuje, że pokolenia ludzi przemijają; czasem zostawiając jakiś pomnik swojej bytności, jak utwór literacki, podczas gdy natura wciąż pozostaje taka sama, doskonała w swej harmonii pomiędzy stałością, a zmiennością.

Należy jednak zauważyć, że podmiot liryczny nie wskazuje na to, że świat natury i ludzki są ze sobą skonfliktowane. Co prawda, człowiek nie jest w stanie dorównać naturze, jednak te dwa światy mogą się przenikać. Pomimo wielu różnic, pomiędzy przyrodą, a ludźmi występuje ogromne podobieństwo: obydwoje chcą kształtować i kreować rzeczywistość.  

Dodaj komentarz