Funk­cja pro­roctw i prze­po­wied­ni w utwo­rach li­te­rac­kich. Omów za­gad­nie­nie na pod­sta­wie We­se­la Sta­ni­sła­wa Wy­spiań­skie­go. W swo­jej od­po­wie­dzi uwzględ­nij rów­nież wy­bra­ny kon­tekst.

Wiele dzieł literackich porusza kwestię istnienia metafizycznej strony naszego istnienia. Objawia się to przede wszystkim obecnością wszelkiego rodzaju postaci nadprzyrodzonych, lecz także wprowadzaniem do fabuły utworu rozmaitych wróżb, przepowiedni czy proroctw, które odgrywają w nim znaczącą rolę. Taki zabieg sprawia, że dane dzieło można interpretować na znacznie większą ilość sposobów, a jego wydźwięk zyskuje dodatkowe walory semantyczne. 

Stanisław Wyspiański zawarł w Weselu – swoim najwybitniejszym dramacie – bardzo wiele elementów metafizycznych. Jeśli chodzi o rolę przepowiedni w tym utworze, to warto przywołać postać Wernyhory. Był to legendarny ukraiński bard, wróż, mędrzec i lirnik,który na bronowickim weselu pojawia się, by dać Polakom sygnał do wzniecenia powstania narodowego. Przekazuje on Gospodarzowi słynny złoty róg – symbol idei wyzwoleńczej. Wernyhora – według legendy – miał przewidzieć rozbiory Polski, lecz także jej chwalebne odrodzenie. Naród znał te przepowiednię, dlatego osobiste pojawienie się mędrca na weselu i danie znaku do rozpoczęcia walki miało w dramacie tak mocny wydźwięk. Proroczy charakter ma również pojawianie się innych postaci, np. Upiór, który symbolizował przywódcę rabacji galicyjskiej, Jakuba Szelę, czy duch Hetmana, przypominający postać Franciszka Ksawerego Branickiego, targowiczanina i zdrajcę narodu. Obie te postaci pogardzały mieszaniem się stanów chłopskiego i szlacheckiego (inteligenckiego, mieszczańskiego) i przewidywały, że podobny mariaż na skalę całego społeczeństwa nie ma prawa się udać, że przyniesie tylko nieszczęścia i problemy. Ostatecznie niestety te przepowiednie okazały się prawdą. 

Również Adam Mickiewicz – najwybitniejszy spośród polskich twórców romantycznych – w niektórych swoich dziełach umieszczał przepowiednie i proroctwa. Najsłynniejsza jest chyba scena z Dziadów cz. III, w której Ksiądz Piotr doświadcza wizji po egzorcyzmach dokonanych na Konradzie, głównym bohaterze całego dramatu. Duchowny widzi wówczas przyszłe wyzwolenie narodu polskiego. Padają z jego ust bardzo mgliste wytyczne odnośnie do postaci, która ma być „wskrzesicielem narodu”. Wypowiada wtedy słynne sformułowanie: „a imię jego będzie Czterdzieści i Cztery”, które do dziś wzbudza liczne kontrowersje. Przepowiednia ta miała służyć „pokrzepieniu serc” Polaków. Naród polski był bowiem w tamtym okresie (Dziady cz. III ukazały się w 1832 roku) zdemotywowany porażkami kolejnych zrywów niepodległościowych i przestawał wierzyć w zasadność walki o wolność. Mickiewicz próbował więc zbudzić w Polakach świadomość, że ratunek może nadejść z zupełnie niespodziewanej strony – oto zrodzi się mściciel, który w metafizyczny sposób pokona zaborców i wyzwoli naród, zarówno pod względem dosłownym, jak i duchowym. 

Dodaj komentarz