Jakie poglądy przypisał Sokratesowi Arystofanes w Chmurach?

Chmury Arystofanesa to utwór bardzo ciekawy ze względu na fakt, iż autor umieścił w swoim dziele postać filozofa Sokratesa, który żył i nauczał dokładnie w tym samym czasie, w którym tworzył Arystofanes. Komediopisarz należał jednak do tej frakcji społeczeństwa ateńskiego, która – delikatnie mówiąc – nie składała się z zagorzałych zwolenników działalności Sokratesa. I choć jego postać nie jest postacią główną w dramacie, to jednak całość fabuły opiera się dość mocno na pewnej określonej opinii na temat jego działalności. 

Sokrates jest w Chmurach przedstawiony jako człowiek ekscentryczny, prowadzący filozoficzną szkołę dla młodzieży, którą przyrównuje się do działalności sofistów. Byli to wędrowni nauczyciele, którzy za pieniądze nauczali młodzież, przekazując im podstawową wiedzę na temat świata i filozofii. Opinia społeczna o takiej działalności zmieniała się na przestrzeni czasów: krytyce poddawane było zwłaszcza czysto materialne podejście nauczycieli do nauczania. Sokrates nie był kimś takim, a przynajmniej nie do końca, tym bardziej prześmiewczy charakter ma przyrównanie go do sofistów w Chmurach przez Arystofanesa. 

Sokratesa poznajemy, kiedy Strepsjades przybywa po raz pierwszy do jego szkoły i widzi filozofa w koszu zawieszonym na drzewie. Pierwsze, czego Sokrates uczy Strepsjadesa, to to, że powinien odrzucić wiarę w bogów i zacząć czcić chmury, bo to one zapewniają człowiekowi szczęście i powodzenie. Jest to jedyna prawda, jaką Strepsjades zdoła posiąść w szkole Sokratesa, zanim ten wyrzuci go z niej widząc, że intelektualna ułomność rolnika uniemożliwia mu zrozumienie nawet najprostszych pojęć. Po pewnym czasie Strepsjadesowi uaje się namówić syna, Fejdippidesa, by ten spróował podjąć naukę w szkole sokratyków. Sokrates godzi się przyjąć młodzieńca, ale czyni to za sporą opłatą jego ojca. Spotyka się to z krytyką samego Arystofanesa, który otwarcie gardził pobieraniem jakichkolwiek opłat w zamian za udzielanie lekcji, w dodatku nie zawsze przez odpowiednio kompetentnych ludzi. Taki był, jego zdaniem, Sokrates. 

Brak kompetencji Sokratesa zostaje w utworze podkreślona niejako przez konsekwencje jego nauk, które dobrze widoczne są na przykładzie Fejdippidesa. Młodzieniec po odbyciu kursów w szkole filozofa staje się ordynarny, bezczelny, arogancki, narcystyczny i przekonany o swojej wyższości nad wszystkimi, którzy nie potrafią w tak doskonały sposób jak on sam, władać językiem. Kończy się to kłótnią ze Strepsjadesem, która z kolei prowadzi do pobicia ojca przez syna.

Na podstawie Chmur można więc stwierdzić, że Arystofanes miał o Sokratesie bardzo złe zdanie, nie przepadał za jego działalnością filozoficzną ani społeczną. Uważał, że filozof propaguje poglądy i nauki, które intelektualnie deprawują młodzież, odwracają ją od klasycznych wartości, w tym również od klasycznej religii greckiej. Ponadto Arystofanes zarzucał Sokratesowi, że ma on bezpośrednio negatywny wpływ na rozwój społeczny, czego dowodem miała być – wymyślona i rzecz jasna wyjaskrawiona na potrzeby dzieła literackiego, ale jednak znamienna – historia Fejdippidesa. Chmury są ważnym dokumentem jeśli chodzi o życie Sokratesa, ponieważ jest to jedyne dzieło, w którym pojawia się postać filozofa, a które zostało napisane za jego życia, więc było bardziej wiarygodne. Po drugie, jak wiemy, Sokrates został skazany na śmierć waśnie przez zarzuty szerzenia deprawujących nauk wśród młodzieży, co skłania do myśli, że zarzuty Arystofanesa nie były wyłącznie fikcją. 

Dodaj komentarz