Dom rodzinny – interpretacja

Wiersz Józefa Barana „Dom rodzinny” pochodzi z wydanego w 1976 tomiku „Dopóki jeszcze”. Tematem utworu jest dom rodzinny i jego znaczenie w życiu człowieka.

Dom rodzinny – analiza wiersza i środki stylistyczne

„Dom rodzinny” to wiersz stroficzny, złożony z siedmiu nieregularnie zbudowanych strof. Pierwsza liczy zaledwie jeden wers, pozostałe po dwa lub trzy.

Utwór należy do liryki bezpośredniej, o czym świadczy występujący w nim czasownik w 1 osobie liczby pojedynczej: „odnajduję”. Jest to wiersz wolny, brak w nim znaków interpunkcyjnych i wielkich liter. Jedyne wyrazy zapisane wielką literą, „Wielka Izba” mają dla podmiotu lirycznego duże znaczenie emocjonalne. Wielka Izba domu jest symbolem wszechświata.

Utwór Józefa Barana to wiersz biały, bezrymowy. W wierszu kilkakrotnie pojawia się przerzutnia: „przebiegały / wszystkie równoleżniki”, „pod domem / zakopane było piekło”. Najczęściej wykorzystywanym w wierszu środkiem stylistycznym jest metafora. Wiele spośród użytych przez poetę metafor wskazuje na rolę domu rodzinnego w  życiu podmiotu lirycznego: „dawna stolica świata”, „przez jego Wielką Izbę przebiegały wszystkie równoleżniki i południki”, „wokół serdecznego palca mamy obracała się cała planeta”. Podobną funkcję pełnią epitety: „kuchenny piec”, mała szkatułka”, cała planeta”, „każde wakacje” oraz jedyne w tekście porównanie: „słońce odbijające się zimą niby w lusterku w kuchennym piecu”. Czwarta zwrotka wiersza została zbudowana na zasadzie antytezy: „nad domem wisiało niebo / pod domem / zakopane było piekło”. Budując obraz rodzinnego domu, poeta posłużył się kontrastem. Na zasadzie kontrastu zestawione zostały dwa zupełnie odmienne sposoby postrzegania domu rodzinnego: przez dziecko oraz przez osobę dojrzałą.

Dom rodzinny – interpretacja wiersza

Utwór Józefa Barana należy do liryki refleksyjno – filozoficznej. Jego nastrój jest pogodny, pełen miłości.

Podmiotem lirycznym w wierszu jest człowiek dorosły, który  opuścił już rodzinny dom i wraca do niego jedynie w wakacje. Wspomina, czym był dla niego dom w okresie dzieciństwa. Przez największy pokój „przebiegały wszystkie równoleżniki i południki”. Geograficznie to przecież niemożliwe, metafora oznacza więc, że dom był całym światem, każdym miejscem na ziemi jednocześnie. Stanowił centrum wszechświata, jego najważniejszy punkt, bowiem „dookoła niego krążyło słońce”. Obraz słońca odbijającego się w kuchennym piecu przywołuje na myśl atmosferę ciepła, poczucia bliskości i bezpieczeństwa. Kuchenny piec to miejsce, przy którym dawniej skupiało się życie rodziny, to tutaj przesiadywało się w długie wieczory, tutaj było ciepło i miło. W czwartej zwrotce nawiązuje podmiot liryczny do dziecięcych wyobrażeń o niebie, które „wisiało nad domem” oraz o piekle zakopanym pod domem. W taki obrazowy sposób rodzice tłumaczą dziecku fakt istnienia świata pozaziemskiego.

Najważniejszą osobą w życiu każdego dziecka jest matka. Wokół niej koncentruje się życie, ona jest silna, mądra, podejmuje decyzje dotyczące wszystkich spraw dziecka. Tak właśnie rolę mamy w swoim dzieciństwie wspomina podmiot liryczny: „Wokół serdecznego palca mamy obracała się cała planeta” – stwierdza.

Dwie ostatnie zwrotki wiersza to spojrzenie na dom rodzinny z pozycji człowieka już dorosłego, który do niego wraca jedynie podczas wakacji. „Dawna stolica świata”, miejsce najważniejsze, równe niemal wszechświatowi, stało się „małą szkatułką dzieciństwa”. Szkatułka to pudełeczko do przechowywania różnych drobnych przedmiotów, czasem właśnie będących pamiątkami z chwil młodości. Dom zmienił więc swoją funkcję, jest wspomnieniem czegoś cennego, beztroski dzieciństwa. Wciąż są w nim rodzice, teraz już „zabytkowi”. Już nie stanowią dla bohatera centrum wszechświata, nie są nieomylni, nie wokół nich kręci się świat. Są już starzy, jednak fakt, że wciąż witają osobę mówiącą na progu domu, jest dla niej ogromną wartością. Mimo że centrum świata stanowi obecnie dla podmiotu lirycznego inne miejsce, inny dom, może gdzieś daleko, każdy przyjazd tutaj jest świętem, przywołaniem najradośniejszych chwil życia, magii dawnych dni. Dopóki żyją rodzice, dopóki istnieje dom, zawsze można do niego powrócić.

Każdy z tych powrotów stanowi namiastkę powrotu w dzieciństwo, w zaczarowany czas beztroskich zabaw, braku problemów i konieczności decydowania o czymkolwiek. Tę „małą szkatułkę dzieciństwa” podmiot liryczny wciąż odnajduje „ukrytą między drzewami ogrodu”. Kiedyś zabraknie rodziców, rodzinny dom popadnie w ruinę lub zostanie sprzedany, ale na razie wciąż jest. I mimo że nie stanowi już centrum wszechświata, dobrze jest do niego wrócić choć na wakacje, poczuć się znów dzieckiem, pooddychać atmosferą dzieciństwa. Przypomnieć sobie chwile, gdy dom był prawdziwym azylem, a rodzice największym autorytetem.

Główna myśl utworu

Dom rodzinny stanowi ogromną wartość dla każdego człowieka. W dzieciństwie jest synonimem wszechświata. W życiu dojrzałym miejscem, do którego chętnie się powraca. Na zawsze pozostanie wspomnieniem ciepła, miłości bliskich i poczucia bezpieczeństwa. 

Dodaj komentarz