Exe­gi mo­nu­men­tum (Wybudowałem pomnik) – interpretacja

Kwintus Horacjusz Flakkus zapisał się w historii jako Horacy – pochodzący z Rzymu poeta, jeden z najważniejszych łacińskich twórców, sławny już za życia. Jego liczne dzieła (napisał aż 162 utwory) obfitują w różnorodne motywy oraz poruszają szeroką tematykę, często skłaniając odbiorców do moralnej refleksji. Exe­gi mo­nu­men­tum to jego wiersz będący hołdem składanym autorom oraz ich twórczości.     

Exegi monumentum – analiza i środki stylistyczne

Horacy był prekursorem pieśni (nazywanych później także odami), gatunku literackiego, który łączył się nierozerwalnie z interpretacjami muzycznymi. Rozwinął go i udoskonalił, przekształcił w samodzielną formę sztuki. Pieśni cechują się zróżnicowaną tematyką, wyróżnia je jednak pochwalny charakter (mogą opiewać ludzi, bóstwa, zjawiska, miejsca czy idee), podniosły nastrój oraz melodyjność.

Exe­gi mo­nu­men­tum (znany też jako Wy­bu­do­wa­łem po­mnik lub Do Muzy Mel­po­me­ny) składa się z czterech zwrotek, liczących sobie po cztery wersy. W utworze nie występują rymy, jednak rytm jest zachowany. Udało się to dzięki trzynastozgłoskowym wersom oraz tak zwanym stopom (zestawieniom długich oraz krótkich samogłosek). Obecne są także dynamiczne przerzutnie.

Zastosowana liryka ma charakter bezpośredni. Podmiot liryczny ujawnia się za pomocą cza­sow­ni­ków w pierw­szej oso­bie licz­by po­je­dyn­czej i od­po­wied­nich za­im­ków (wybudowałem, moje włosy, umrę, wiem, doprowadziłem, moje zasługi). Wątki biograficzne wskazują na tożsamość osoby mówiącej z samym Horacym. W utworze obecne są także elementy zaczerpnięte z liryki inwokacyjnej. Horacy zwraca się wprost do Melpomeny, muzy tragedii – robi to za pomocą apostrofy (Bądź dum­na z mo­ich za­sług i del­fic­kim lau­rem Mel­po­me­no ła­ska­wie opleć moje wło­sy).

Atmosfera dzieła jest wzniosła, patetyczna, pełna dumy. Autor posługuje się językiem metaforycznym, wykorzystuje przenośnie (ro­sną­cy w sła­wę po­tąd będę wciąż mło­dy po­kąd na Ka­pi­tol ma wstę­po­wać z mil­czą­cą we­stal­ką pon­ti­feks) oraz omówienia (I niech mó­wią że stam­tąd gdzie Au­fi­dus hu­czy z tego kra­ju gdzie grun­tom brak wody gdzie Dau­nus rzą­dził lu­dem ru­basz­nym ja z ni­zin wy­ro­sły). Emocje podmiotu lirycznego obrazują epitety (oszalały Akwilon, królewskie piramidy, rubaszny lud) oraz porównanie (pomnik trwalszy niż ze spiżu).

Exegi monumentum – interpretacja

Utwór stanowi swoisty manifest poglądów Horacego, dotyczący artystów oraz ich twórczości. Autor nie kryje osobistego wydźwięku dzieła, ujawnia wiele wątków biograficznych. Wspomina otwarcie o swych rodzinnych stronach, Apulii, przywołuje także Daunusa, mitycznego króla tej krainy. Nie wstydzi się prostego pochodzenia, a wręcz przeciwnie – mimo ubogiego dzieciństwa, udało mu się zdobyć wykształcenie oraz powszechną sławę, wybił się ponad przeciętność, pokonał ograniczenia.

Podmiot liryczny wyraża głębokie przekonanie, że jego utwory są niczym pomnik z najtrwalszego materiału, mocniejszego nawet od spiżu, którego nie naruszy niesprzyjająca pogoda oraz nie nadgryzie ząb czasu. Niezniszczalność podkreślają liczne metafory. Osoba mówiąca odwołuje się do egipskich piramid, które są potężne i mogą przetrwać wieki. Poezji nie są nawet w stanie wymazać wszechmocni przecież bogowie. Horacy jest więc pewien, że choć umrze fizycznie, to jednak żyć będzie wiecznie – wyraża to słynna już sentencja non omnis moriar (nie wszystek umrę). Po latach nie pozostanie po nim martwe ciało, lecz zapewniający niekończącą się sławę dorobek artystyczny, zapisany w pamięci oraz sercach czytelników, powtarzany i powielany na przestrzeni wieków. Literatura jest więc nieśmiertelna, wieczna, papier może ulec degradacji, lecz treści pozostaną. Poezja jest ważniejsza niż materialne monumenty przedstawiające autora – jego wspaniałe dzieła w zupełności wystarczą, aby nigdy nie umarł.

Podmiot liryczny poza wiarą w nieśmiertelność literatury, wierzy także w nieśmiertelność Rzymu. W utworze odwołuje się do licznych wątków mitologicznych. Wspomina o kapłankach – westalkach, które odprawiają pochwalne uroczystości, a także o wyroczni Apollina w Delfach. Bóg ten był patronem sztuki, nagradzał laurem doskonałych twórców. Horacy odważnie twierdził, że zasłużył na taki laur, jego poezja jest nieskazitelna, on sam jest jej pionierem. Największą nagrodą jest dla niego nie doczesne bogactwo, a wieczna sława, o którą prosi Melpomenę. Jego postawa może wydawać się zarozumiała i zuchwała, jednak Horacy wierzył w swój wyjątkowy talent i miał rację – został on zapamiętany przez kolejne pokolenia, a jego wiersze omawiane są do dziś.

Podsumowanie

Horacjański motyw Exegi monumentum na trwałe wszedł do kultury i w kolejnych wiekach stał się jednym z ważniejszych literackich toposów. Aluzję do ten sentencji wielokrotnie wykorzystywali twórcy następnych epok, także Polacy. Jan Kochanowski, poeta renesansowy, parafrazował to stwierdzenie w Pieśni XXIV, podzielając poglądy Horacego na temat nieśmiertelności uzyskiwanej poprzez sztukę oraz podkreślając jej ważność. Wisława Szymborska, słynna noblistka, w utworze Nagrobek zdecydowała się natomiast na polemikę z antycznym lirykiem – uważała ona, że poezja wcale nie gwarantuje wiecznej sławy.

Dodaj komentarz