Jechać do Lwowa – interpretacja

Adam Zagajewski to polski poeta, który przez długi czas uważany był za kandydata do literackiej Nagrody Nobla. Pisał białe wiersze, oparte o wyjątkowo staranną, poprawną polszczyznę, sięgające do klasycznych tradycji. Wiersz “Jechać do Lwowa” po raz pierwszy opublikowany został w roku 1985. Zagajewski urodził się i spędził we Lwowie kilka pierwszych miesięcy życia, a informacja ta nadaje niezbędny kontekst odczytaniu wiersza, który opowiada wszak o podróży do tego właśnie miasta. Wpisuje się on w nurt literatury utraconych ojczyzn. 

Jechać do Lwowa – analiza utworu i środki stylistyczne

W wierszu obecna jest liryka bezpośrednia. Podmiot liryczny ujawnia się w kilku miejscach, stosując odpowiednie zaimki (“w moim nowym paszporcie” “moje ciotki”, “jeden z moich wujów”), a w pewnym momencie zwraca się do kogoś bezpośrednio, pytając “pamiętasz”. Wiersz jest więc zapisem bezpośrednich wrażeń i odczuć podmiotu lirycznego, który dzieli się nimi z odbiorcą. 

Budowa wiersza jest prosta, nie podzielono go na strofy, jest on więc stychiczny. Ze względu na brak rymów można go także określić jako wiersz biały. Zagajewski zastosował jednak przerzutnie, nadające utworowi w trakcie czytania nieregularny rytm: ”Z którego dworca jechać; do Lwowa”, “i właśnie rodzą się; ekspresy i torpedy”, “jesiony i topole wciąż oddychają głośno; jak Indianie”. 

W utworze pojawiają się także środki stylistyczne. Są to między innymi epitety, z pomocą których poeta bardzo szczegółowo opisuje przywoływany przez siebie Lwów. Używa więc takich określeń jak “nowy”, “zielono”, “niebieskich”, “nieskończoną”, “wyprasowane”. Pojawia się także personifikacja, dzięki której opisywana w tekście przyroda oraz miasto nabierają życia (“jesiony i topole wciąż oddychają głośno”, “ślimaki rozmawiają o wieczności”, “cerkiew w nocy milczała zupełnie inaczej niż katedra”. Obecna w tekście jest również metafora, dzięki której nabiera on poetyckości. Zagajewski korzysta więc z takich zestawień jak “Jeżeli Lwów istnieje, pod pokrowcami granic” czy “świata było tak wiele, że musiał bisować nieskończoną ilość razy”.

Jechać do Lwowa – interpretacja wiersza

Utwór to zapis tęsknoty podmiotu lirycznego – którym jest sam poeta –  za miastem Lwów, w którym przyszedł na świat i które opuścił w wieku zaledwie kilku miesięcy. Wiersz zadedykowany jest rodzicom, co jest znamienne w kontekście utworu o miejscu urodzenia poety. Najprawdopodobniej to oni byli dla niego źródłem wiedzy o tym opuszczonym przed laty, mitycznym Lwowie. Podmiot liryczny fantazjuje o wyjeździe do Lwowa, planuje tę podróż w każdej chwili, ale jednocześnie zastanawia się, czy miasto to naprawdę istnieje.

Tekst to w dużej części sentymentalny opis miasta i jego życia – podmiot liryczny szczegółowo opowiada o naturze, która bujnie żyła we Lwowie, przekazuje odbiorcy, jak wyglądały budynki tego miasta, jaka była jego atmosfera. Spora część wiersza poświęcona jest także lwowskiemu życiu rodziny podmiotu lirycznego. Opisy miasta oraz życia przypominają strumień świadomości i skojarzeń – jedna wydobyta z pamięci rzecz prowadzi do drugiej, podmiot swobodnie przez nie płynie, przekazując je czytelnikowi.

Lwów jest w tym tekście miejscem mitycznym, utraconym, związanym z krainą dzieciństwa, otoczony sentymentem i nostalgią. Jest idealizowany przez podmiot liryczny, a może mieć to miejsce, dlatego że narrator nie jest już mieszkańcem tego miasta i zapewne zna je głównie z przekazu rodziny i z cudzych wspomnień. W swoich opowieściach podmiot ożywia Lwów, nadaje mu cechy ludzkie, czyni z niego żywy organizm, natomiast jego mieszkańców do aktorów, a ich toczące się w mieście życie – do sztuki teatralnej.

Wiersz jest także zapisem tego, co wydarzenia dziejowe, światowa polityka robią z życiem człowieka – autor wraz z rodziną został wysiedlony z Lwowa w roku 1945, gdy przestał on należeć do Polski. To obraz tego, jak niewielki wpływ człowiek ma na otaczający go świat i jak w każdej chwili jego rzeczywistość może się zmienić pod wpływem wielkich, dziejowych wydarzeń. Podmiot liryczny w tekście pyta: “dlaczego każde miasto musi stać się Jerozolimą i każdy człowiek Żydem” – jest to nawiązanie do losów narodu żydowskiego, który rozproszył się po świecie, bez swojej ojczyzny, których udziałem stały się wypędzenia i tułaczki. Według podmiotu lirycznego człowiek jest skazany na wieczną wędrówkę, na brak swojego miejsca na ziemi i w każdej chwili musi być przygotowany na utratę swojej życiowej stabilizacji. Ostatecznym wnioskiem podmiotu lirycznego jest jednak to, że Lwów jest wszędzie. Jest obecny w jego wspomnieniach, w myślach i tęsknotach, gdziekolwiek by nie przebywał i nie mieszkał, Lwów zawsze może być przy nim, mimo że nie jest już jego mieszkańcem.

Wiersz jest więc impresją tęsknoty za miastem utraconym, w którym jednak podmiot najprawdopodobniej nigdy nie mieszkał. Jest to zachwyt nad jego codziennością, nad otaczającą Lwów przyrodą, nad codziennym życiem jego mieszkańców, które zdaje się być dobrze zaplanowaną sztuką teatralną. Jest to także refleksja, jak historia zmusza ludzi do opuszczenia swych domów, jak miota nimi po kontynencie, a oni nie są w stanie jej powstrzymać i skazano ich na wieczną wędrówkę.

Dodaj komentarz