Memento – interpretacja

Kazimierz Wierzyński to poeta, prozaik i eseista tworzący w okresie międzywojnia, jak i w późniejszych latach. Był na stałe związany z takimi czasopismami jak Skamander czy Wiadomości Literackie. Choć jego twórczość często miała radosny wydźwięk, to jednak wiersz Memento charakteryzuje się odmiennym nastrojem – stanowi zbiór refleksyjnych przemyśleń na temat ludzkich dokonań oraz ich celu – zapomnieniu o nieuniknionym przemijaniu.

Memento – analiza i środki stylistyczne

Wiersz złożony jest z dwudziestu sześciu wersów, jest to utwór ciągły, pozbawiony rymów, o nieregularnej budowie, która nie wpasowuje się w ramy żadnej określonej formy literackiej. Zmienna jest także liczba zgłosek w obrębie wersów. Pewnej harmonii nadaje natomiast anafora, większość wersów rozpoczyna się od czasownika wierzymy, podkreśla to także szczególne znaczenie tego wyrazu.

Liryka w wierszu ma charakter bezpośredni i zbiorowy, osoba mówiąca jest członkiem większej społeczności – w tym przypadku całej ludzkości, wskazują na to liczne czasowniki w pierwszej osobie liczby mnogiej (zapomnieliśmy, cieszymy, śmiejemy).

Warstwa stylistyczna jest bardzo ograniczona i minimalistyczna – Memento jest niemal w całości jednym, rozbudowanym wyliczeniem, przywołana jest cała lista osiągnięć cywilizacji. Jest to główna figura retoryczna, na której opiera się cała forma dzieła (Wymyśliliśmy systemy filozoficzne, zwycięstwa ich i bankructwa, Wymyśliliśmy wojny i pomniki generałów i pacyfistów, Wymyśliliśmy szpitale z chłodzonem powietrzem, chloroform i eterWymyśliliśmy loterie, karty, ranione ambicje i chaosy uczuć). Pojawiają się także także epitety, które uplastyczniają i obrazują przywoływane pomysły oraz nadają ładunek emocjonalny (ranione ambicje, nieudane wiersze, kurze łapki, ukochane oczy, mały nosorożec, nagie dziewczęta, długie nogi, błyskawiczne ambulanse). Niewielka ilość oraz różnorodność środków sprawia, że przekaz wiersza przebija się na pierwszy plan.

Memento – interpretacja wiersza

Tytułowe Memento to wyraz wywodzący się z języka łacińskiego, oznaczający przypomnienie, ostrzeżenie, przestrogę. Podmiot liryczny w pierwszej części wiersza skupia się na wyliczeniu ludzkich pomysłów, wynalazków współczesnych czasów. Pozornie, jest to lista sukcesów cywilizacji, jednak w rzeczywistości nie są to osiągnięcia, którymi można się pochwalić – do niemal każdego z nich przypisany został negatywny aspekt, druga strona medalu.

Człowiek, poszukując w swoim życiu dodatkowej dawki adrenaliny i pobudzenia, wymyślił wyścigi samochodowe, gry karciane i loterie, hazard, który daje złudzenie bogactwa tylko po to, aby po chwili pozostawić nas z niczym. Zwierzęta również zmusiliśmy do udziału w wyścigach oraz samolubnie zamknęliśmy w ogrodach zoologicznych, tylko dla uciechy własnych oczu. Choć nie chcemy się do tego wprost przyznać, cieszą nas drobne porażki bliskich, a jednocześnie opłakujemy ich, gdy odchodzą.

Podmiot liryczny zauważa też, że wszelkie systemy filozoficzne oraz gospodarcze, a także wojny i konflikty zbrojne, są tworami sztucznymi, niezgodnymi z naturalnym porządkiem świata. Wspomina także o rozwoju medycyny, nowoczesnych szpitalach, błyskawicznej pomocy ofiarom wypadków, które mają za zadanie jak najdłużej podtrzymywać ludzi przy życiu. Osoba mówiąca przywołuje także wydarzenia historyczne, sprawę Dreyfusa, czyli francuski skandal polityczny, który w efekcie zaprowadził do wielu przemian społecznych w tym kraju (Dreyfus został oskarżony o zdradę na rzecz Niemiec na podstawie – jak się później okazało – spreparowanych dowodów). Wspomina także o aferze Kanału Panamskiego, kiedy to ujawniona ogromna skala korupcji niemal spowodowała upadek Republiki.

Wszystkie te osiągnięcia cywilizacyjne służą tylko jednemu – zapomnieniu, ze przemijamy, jesteśmy na tym świecie tylko na chwilę, a cierpienie i śmierć czekają tuż za rogiem i nie możemy się przed nimi trwale uchronić. Ludziom wygodniej jest żyć bez religii i Boga, bo on przypomina im o tym, co tak usilnie od siebie odsuwają. Głęboka wiara wywołuje w nich często śmiech. Osoby wierzące mają w pamięci, że poza życiem na ziemi istnieje to drugie, ważniejsze – życie po śmierci, kiedy to stajemy przed obliczem Stwórcy i zostajemy rozliczeni ze swoich dokonań i grzechów. Wymienione w wierszu dokonania jednak nie są tym, co gwarantuje otwarcie bram niebios – jest to natomiast regularna modlitwa i szczery żal za swoje czyny.

Podsumowanie

Strach przed nieznanym jest dla człowieka czymś naturalnym – boimy się tego, co dla nas obce i nieprzewidywalne, dotyczy to także, a może przede wszystkim śmierci. Nikt z nas nie wie, co stanie się z nim później. Kazimierz Wierzyński zauważa, że ludzie wypełniają swoje dnie atrakcjami i obowiązkami aby uwolnić się od dręczących obaw, nieustannie brakuje im czasu i choć często na to narzekają, w rzeczywistości cieszą się, że mogą zająć myśli sprawami dnia codziennego. Osoby wierzące, które ufają w słowa świętych pism, już za życia przygotowują się na to, co czeka na nie po drugiej stronie, a pewność ta stanowi swoistą otuchę i łagodzi strach.

Dodaj komentarz