Charakterystyka Bilbo Bagginsa (Hobbit, czyli tam i z powrotem)

Uniwersum stworzone przez J.R.R. Tolkiena to jeden z najsłynniejszych światów, jaki wykreowała ludzka wyobraźnia z historii literatury. Powieści, których akcja dzieje się w Śródziemiu cieszą się niesłabnącą popularnością od wielu dziesiątek lat, którą dodatkowo spotęgowała seria filmów (dwie trylogie) stworzone przez Petera Jacksona. Trudno poruszać się we współczesnej popkulturze zupełnie nie znając tego świata. Jedną z jego kluczowych postaci, od której w pewien sposób rozpoczęła się historia przedstawiona później w trylogii pt. Władca Pierścieni, jest Bilbo Baggins, bohater powieści Hobbit, czyli tam i z powrotem, zwyczajny, pospolity hobbit, którego przypadek wplątał w najważniejsze wydarzenia dziejowe, jakie dotknęły jego kontynentu. Kim więc był Bilbo?

Po pierwsze i najważniejsze, Bilbo Baggins był przede wszystkim hobbitem z krwi i kości, a więc należy na samym początku jego charakterystyki przybliżyć w kilku zdaniach tę rasę. Hobbici byli osobnikami przypominającymi ludzi, lecz odznaczającymi się stosunkowo niskim wzrostem, drobną i nieco krępą budową ciała i dłuższą niż ludzka średnią długością życia. Posiadali również wytrzymałe stopy chronione grubą podeszwą ze skóry, co wynikało z tego, że przeważnie poruszali się boso, a co nieraz wywoływało zgorszenie u spotykających ich ludzi. Hobbici byli spokojnym ludem zamieszkującym Shire, czyli sielankową krainę oddaloną od zgiełku i zamieszania polityczno-wojennego wielkiego świata. Hobbici byli uczciwi, nikomu nie wchodzili w drogę, żyli z dnia na dzień ciesząc się ze swojego pięknego państewka i spokoju, który im ofiarowało. Nie była to rasa, która przesadnie garnęła się do wielkich przygód, uczestnictwa w dziejowych wydarzeniach, wojnach, przewrotach, bitwach czy migracjach. Wręcz przeciwnie – położenie ich kraju dobrze odzwierciedlało ich chęć mieszania się w „wielkie sprawy”, a właściwie jej brak. Na tym tle wyróżniały się rody Tuków i Bagginsów, z których właśnie pochodził Bilbo. 

Bilbo Baggins był z jednej strony bardzo stereotypowym hobbitem. Uwielbiał proste i ułożone życie w dostatku i spokoju. Był pogodnego usposobienia, uchodził za osobę bardzo wesołą. Miał kędzierzawe włosy i lekko wystający brzuch, który świadczył o (równie charakterystycznym dla hobbitów) upodobaniu do sytości. W zwyczaju Bilba było jedzenie wielu posiłków dziennie, w tym przynajmniej dwóch obiadów, a po konsumpcji obowiązkowo palił fajkę. Bilbo mieszkał w sielskich okolicznościach, w norze wydrążonej w pagórku. Żył w zgodzie z sąsiadami, był postacią lubianą i szanowaną, choć wśród niektóych hobbitów miał opinię niegroźnego ekscentryka. Nasiliło się to zwłaszcza po jego powrocie z wielkiej wyprawy z krasnoludami i wynikało z tego, że po prostu nabrał zupełnie innej perspektywy do życia i świata. 

Charakter Bilbo Bagginsa uległ zmianie w czasie trwania fabuły powieści. Miały na to wpływ niezwykłe przygody oraz niebezpieczeństwa i ekstremalne sytuacje, którym musiał stawić czoła w trakcie wyprawy Gandalfa. Zmiana ta jednak wypadła na jego korzyść, można powiedzieć, że zdał egzamin na piątkę z plusem, sprawdził się w trudnych warunkach. Pokazał bowiem, że umie przezwyciężyć cechy, które w hobbitach mogą wydawać się mało szlachetne, czyli przywiązanie do życia w dostatku, wygodnictwo, lenistwo i małostkowość wynikającą z życia w nieco odizolowanej od reszty świata i jego problemów krainie. Pokazał, że potrafi się zaangażować w wyższą sprawę, że można na nim polegać, a nawet udowodnił, że godzien jest bycia przywódcą całej wyprawy, co nie było proste biorąc pod uwagę, że maszerował z – najogólniej rzecz ujmując – niełatwymi w obyciu towarzyszami, za jakich uchodziły wówczas krasnoludy.  

Bilbo Baggins był hobbitem bardzo uczciwym, o czym świadczy sytuacja, w której oddał Bardowi i stronie ludzi krasnoludzki skarb, by uhonorować ich udział w walce ze smokiem Smaugiem. Ten gest przyczynił się również do załagodzenia sporu pomiędzy stronami, co świadczyło o wyczuciu sytuacji i sprawiedliwości hobbita. Zachował się wówczas tak, jak mało kto by potrafił, a jak każdy powinien. Ruch ten świadczy jednak nie tylko o uczciwości, ale także o bezinteresowności Bilba. Nie przywiązywał on wagi do bogactw, skarby i pieniądze nie przesłaniały mu nigdy celu wyprawy ani prawdziwie ważnych spraw życiowych. Nie był przekupny ani chciwy. Wielokrotnie podkreślał natomiast, że jedyne czego pragnie, to bezpieczny powrót do domu, do Shire, i do swojej ciepłej i komfortowej nory. Nie był również pyszny, mimo że jego dokonania predestynowały go być może do odczuwania przesadnie wielkiej dumy. Nie wpadł w samozachwyt, w narcyzm. 

Bilbo Baggins w trakcie wyprawy Gandalfa wykazał się wielokrotnie również wielką odwagą, o czym świadczy walka ze Smaugiem, wytrzymałością psychiczną, co pokazuje jego zachowanie w trakcie spotkania z Gollumem, a także sprytem i przebiegłością, dzięki której udało mu się wykraść pierścień Gollumowi i uciec. Całą swoją postawą w trakcie tej wielkiej i niebezpiecznej wyprawy wzbudził jeszcze większy podziw i jeszcze większą sympatię Gandalfa, której ten nigdy zresztą nie krył. Szacunek do Bilba był wprost proporcjonalny do tego, jak wiele rzeczy, których nikt by się po nim nie spodziewał, robił. Pozostając przy tym skromnym hobbitem, nie wywyższającym się, nie wychodzącym przed szereg, choć charyzmatycznym i zdolnym do poprowadzenia innych. Był odpowiedzialny za los swoich towarzyszy i zdolny do poświęcenia się dla ich bezpieczeństwa, zdrowia i życia. Nic dziwnego, że podporządkowywały mu się nawet ważne w hierarchii persony krasnoludzkie, które w całym Śródziemiu słynęły ze swojej pyszałkowatości i niechęci do naginania się do czyichkolwiek rad, a tym bardziej rozkazów. Bilba jednak słuchano, bo jego towarzysze wielokrotnie przekonali się o tym, że warto. 

Bilbo Baggins bardzo się zmienił dzięki wyprawie z Gandalfem i krasnoludami. W wielu kwestiach musiał przełamać swoje dotychczasowe lęki i opory, bo wymagały od niego tego sytuacje, w których znajdował się on i jego towarzysze. Unicestwił tym samym stereotyp, mówiący, że hobbity nie są w stanie wykrzesać z siebie takich cech jak odwaga, szlachetność, poświęcenie, ofiarność. Mimo przezwyciężenia tak dużych barier i pokonaniu naprawdę wielu barier, Bilbo pozostał skromnym i uczciwym hobbitem, trzeźwo spoglądającym na świat, a także tęskniącym za domem i rodzinnymi stronami. Wyprawa go zmieniła, przez co trudniej było mu się odnaleźć w rodzimej społeczności przyzwyczajonej do życia w świętym spokoju, lecz przez to nieświadomej prawdziwego oblicza świata poza ich krajem. Po powrocie do Shire, Bilbo nie stracił pozytywnego i optymistycznego podejścia do życia i innych żyjących w nim istot. Oddał się swoich ulubionym zajęciom z przeszłości, a poza tym postanowił spisać wszystkie swoje przeżycia w pamiętniku, by opis jego przygód przetrwał dla przyszłych pokoleń. Dalsze losy hobbita zostały dopowiedziane przez Tolkiena w trylogii Władca Pierścieni. 

Dodaj komentarz