Utopijny i realny obraz rzeczywistości. Omów zagadnienie na podstawie „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego. W swojej odpowiedzi uwzględnij również wybrany kontekst.

Często w pewnych określonych sytuacjach wmawia nam się, że świat wygląda zupełnie inaczej, niż ma to miejsce w rzeczywistości. Można to zaobserwować m.in. na mediach społecznościowych, które większości użytkowników służą do tego, by budować swój wizerunek, jako człowieka posiadającego idealne życie. Im bardziej uwierzymy jednak w taki scenariusz, w jakiejkolwiek kwestii, tym boleśniejsze będzie późniejsze zderzenie z rzeczywistością. 

Przedwiośniu Stefana Żeromskiego mamy do czynienia z takim wyidealizowanym wizerunkiem Polski, która po stu dwudziestu trzech latach odzyskała utraconą w wyniku rozbiorów państwowość. Seweryn Baryka namawia swojego syna, Cezarego, by ten pojechał z nim do ojczyzny przodków. Cezary nie czuje jednak żadnego związku z Polską, w związku z czym Seweryn zaczyna roztaczać przed nim wizję Polski jako dynamicznie rozwijającego się pod wieloma względami państwa. Symbolem tego rozwoju mają być szklane domy, które to ze względu na swoją niską cenę i nowoczesną funkcjonalność, zdobywać miały rynek mieszkaniowy. Baryka senior umiera jednak przed przekroczeniem polskiej granicy. Jego syn dociera na miejsce, a Polska, którą widzi jest diametralnie inna od tej, którą ojciec projektował mu namawiając go do drogi. W Polsce panuje chaos, bieda, nieporządek polityczny i administracyjny. Dopiero buduje się tutaj podstawy państwowości, o żadnym dynamicznym rozwoju technologicznym nie może być nawet mowy. To doświadczenie jest dla Cezarego bardzo mocne i bardzo rozczarowujące. Mimo to postanawia on pozostać w Polsce, a z czasem czuje z tym krajem coraz większą więź i w końcu może o sobie powiedzieć, że jest Polakiem. 

Wiersz Wisławy Szymborskiej, pt. Utopia jest opisem pewnego miejsca, które wypełnione jest sensem, mądrością i odpowiedziami na wszystkie pytania egzystencjalne, jakie mogą nurtować współczesnego człowieka. Prawda unosi się tam w powietrzu, a na drzewach, jak owoce, wiszą rozwiązania tajemnic i wyjaśnienia największych sekretów. Świat taki wydaje się idealnym miejscem do życia, ponieważ żyjąc tam człowiek nie musiałby zmagać się z wątpliwościami i dylematami życiowymi. Wszystko byłoby jasne i przejrzyste. Wiersz kończy się jednak gorzko. Okazuje się bowiem, że wyspa jest bezludna, ale nie dlatego że nikt jeszcze jej nie odkrył, lecz dlatego że jej mieszkańcy z niej uciekli. Czyżby więc człowiek nie był zdolny do życia w świecie idealnym, a marzenie o zrozumieniu sensu istnienia powinno na zawsze pozostać jedynie marzeniem? Czy rzeczywistość odarta z jakichkolwiek tajemnic naprawdę może być aż tak niemożliwa do zniesienia? Na to pytanie każdy z nas musi odpowiedzieć sobie sam. 

Dodaj komentarz