Moja piosnka II – interpretacja wiersza

Wiersz „Moja piosnka II” powstał wiele lat po pierwszej części utworu. Poeta skupia się na tęsknocie za ojczyzną, używa jednak mowy ezopowej, nie mówi wprost, że chodzi o Polskę. Przedstawia obrazy, które zapamiętał z lat w rodzimym kraju, idealizując go.

Geneza utworu

„Moja piosnka II” Norwida powstała w 1854 roku w Nowym Jorku, czyli dziesięć lat po części pierwszej (1844). Poeta był wtedy dojrzałym artystą, wiedział, czego chce. Zadedykował go Marii Trębickiej, która była jego przyjaciółką, powierniczką (często wymieniali listy, również w jednym z nich zapisał ten utwór) oraz ukochaną, choć miłość była nieodwzajemniona. Szersza publika poznała go dopiero po śmierci autora, 50 lat później, kiedy Zenon Przesmycki opublikował go na łamach słynnego czasopisma „Chimera”, którego był redaktorem i kierownikiem artystycznym. To właśnie on przyczynił się do popularności autora w Młodej Polsce. Przez ten czas przechowywała go Trębicka w epistolografii Norwida.

Wiersz porusza ważny temat dla swojego pokolenia – tęsknoty za Ojczyzną. Wielu młodych ludzi w okresie romantyzmu musiało udać się na Wielką Emigrację, ze względu na represje po powstaniu listopadowym. Wyjechali na nią głównie inteligenci, arystokracja, szlachta, która spiskowała i przyczyniła się do wybuchu powstania. Wyjeżdżali również artyści (Juliusz Słowacki, Adam Mickiewicz, Zygmunt Krasiński, Fryderyk Chopin, Cyprian Kamil Norwid i inni), którzy według zaborców swoją twórczością mogliby podsycać nastroje antyzaborcze w społeczeństwie.

Większość najsłynniejszych dzieł epoki powstała poza granicami Polski, głównie we Francji i Genewie. Sam Norwid wyjechał w wieku dwudziestu lat, prawdopodobnie ze względu na możliwe niebezpieczeństwo z uwagi na bliskie kontakty z Karolem Levittoux, który został aresztowany w 1846. Oficjalną przyczyną była chęć doskonalenia swojej twórczości. Po tym procesie również Norwid otrzymał zakaz wjazdu do ojczyzny, gdzie nigdy już nie wrócił. Ze względu na to, utwór można interpretować jako autobiograficzny, gdzie poeta zwierza się z tęsknoty i utraty narodu.

Moja piosnka II – analiza utworu

Budowa

Wiersz „Moja piosnka II” ma budowę regularną, składa się z sześciu strof, po cztery wersy każda. Norwid posłużył się zmodyfikowaną strofą saficką, której nazwa pochodzi od słynnej starożytnej poetki z Grecji, Safony. W oryginale miała ona 5 wersów, cztery pierwsze po jedenaście sylab, ostatnia zaś miała ich pięć. Zmieniona wersja, którą posłużył się w utworze poeta, ma cztery wersy, jedenaście sylab znajduje się pierwszym i drugim wersie. Pozostałe mają ich po pięć. Struktura ta buduje niepowtarzalny rytm utworu, a słowa zawarte w drugiej części strofy mocno wybrzmiewają. Rymy są krzyżowe, parzyste i w każdej zwrotce wers drugi i czwarty ma ten sam rym (poszanowanie-Panie, bocianie-Panie itd.).

Środki stylistyczne w utworze

War­stwa artystyczna utwo­ru, jak zwykle u Norwida, jest wyjątkowo roz­bu­do­wa­na. Po­ja­wia­ją się anafory, trzy pierw­sze stro­fy roz­po­czy­na­ją się od słów „do kra­ju”, a w każdej ostatni wers jest taki sam. W utwo­rze ani razu nie po­ja­wia się sło­wo Pol­ska, po­eta po­słu­żył się peryfrazami (mową ezopową, popularną w kolejnej epoce) roz­po­czy­na­ją­cy­mi się od słów „do kra­ju tego”. Kilka słów zo­sta­ło wy­róż­nio­nych gra­ficz­nie („bez-myślenia”, „świa­tło-cie­nia”), co pod­kre­śla ich wartość dla zrozumienia wiersza. Pojawiają się rów­nież neologizmy („bez-tę­sk­no­ty”, „bez-my­śle­nia”). Pod­miot li­rycz­ny wy­po­wia­da się w emo­cjo­nal­ny spo­sób, widać, że temat jest mu bliski, dlatego za­sto­so­wa­no wykrzyknienia („Bądź po­chwa­lo­ny!”) i pytania retoryczne („Tę­sk­no mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?”). Obecne są rów­nież licz­ne epitety („pierw­sze ukło­ny”, „rzecz niewinna” „od­wiecz­ne Chry­stu­sa wy­zna­nie”), wskazujące na literacki kunszt Norwida.

Rodzaje liryki i elementy meliczne

Tytuł utworu przywodzi na myśl piosenkę, w roli refrenu występuje apostrofa z ostatniego wersu każdej strofy („Tęskno mi, Panie”). Eksponuje ona religijny wydźwięk utworu, zawiera w sobie cechy litanii, a apostrofa sugeruje, iż jest to liryka inwokacyjna. Podmiot liryczny ujawnia się (liryka bezpośrednia), jest to osoba, która przebywa poza granicami swojej ojczyzny i bardzo za nią tęskni, zwierza się z tego Bogu. Zgodnie z myślą zawartą przy genezie, można utożsamiać go z poetą.

Moja piosnka II – interpretacja wiersza

Osoba mówiąca w wierszu opowiada o tęsknocie. Utwór można podzielić na dwie partie tematyczne, pierwsza dotyczy żalu za ojczyzną, druga nostalgii za ukochaną.

Polska a jej wyobrażenie

Podmiot liryczny używa peryfraz, ukazuje trzy obrazy, które pamięta z Polski. W pierwszym widać szacunek do chleba, podnoszenie każdej kruszyny, ze względu na szacunek dla Darów Bożych. W drugim ukazuje bocianie gniazda, które każdej wiosny zapełniają się tymi ptakami. W trzecim ukazuje bogobojność Polaków, którzy zachowują zasady wiary, pozdrawiają się „Bądź pochwalony!”. Wszystkie te obrazy ukazują naród Polski jako silnie wierzący, mający mocny system wartości.

Polacy szanują łaski boże, zachowują przykazania i wyznają zasady miłości, nadziei i wiary. Osoba mówiąca parafrazuje również słowa z Ewangelii św. Mateusza o prawdomówności („Niech słowa Wasze zawsze będą tak, tak — nie, nie”). Zdaje sobie jednak sprawę, że w rzeczywistości ojczyzna nie jest tak piękna, jak w jego wspomnieniach. Proste życie, o którym marzy podmiot liryczny, kojarzy mu się z Polską, ponieważ tam spędzał swoją młodość, którą idealizuje w swoich wspomnieniach (5. i 6. strofa). W rzeczywistości czuję się zapomniany przez Polaków, zdaje sobie sprawę, że nie są tak idealni, jak w swoich marzeniach. Podchodzi do tego jednak ze spokojem, stara się przestrzegać zasad i być dobrym wierzącym człowiekiem

Refren utworu jest bardzo emocjonalny, kończy się przemilczeniem, co wzmaga uczucie tęsknoty i żalu. Przypomina on refren innego hymnu romantycznego wieszcza, Juliusza Słowackiego („Smutno mi, Boże”).

Wątek miłosny w utworze

Czwarta strofa mówi o tęsknocie podmiotu lirycznego za ukochaną. Choć nie widzieli się dawno, nie pamięta już nawet, gdzie mieszka, miłość ta jest dla niego ważna, bo niewinna, przypomina mu o młodości. Literaturoznawcy twierdzą, iż mogło tu chodzić o Marię Trębicką, jednak nie ma tu zgody. Inni optują, że adresatką tej strofy jest Maria Kalergis, którą Norwid kochał przed laty. Wspomina to uczucie, ponieważ było ono niewinne i szczere, przypominało miłość do Boga.

Wiersz jest bardzo emocjonalny, opowiada o trudach życia na wygnaniu z dala od najbliższych i ojczyzny. Norwid idealizuje swoje wspomnienia i choć zdaje sobie z tego sprawę, że tęskni do rzeczywistości, która znajduje się w jego wyobraźni.

Dodaj komentarz