O niezgłębiona duszy toni – interpretacja

Interpretowany wiersz jest czwartym utworem poetyckim z cyklu „W ciemności schodzi moja dusza” wydanego w 1912 roku. Nie posiada on tytułu, dlatego oznacza się go jak przyjęło się w poezji incipitem, czyli pierwszym wersem lub jego fragmentem (tutaj „O niezgłębiona duszy toni”). Jan Kasprowicz skupia się na istocie i naturze ludzkiej duszy, cały cykl porusza również inne problemy egzystencjalne, takie jak życie po śmierci czy wiara w Boga. 

*** („O niezgłębiona duszy toni”) – analiza utworu i środki stylistyczne

Budowa wiersza jest regularna. Składa się z pięciu tetrarch, czyli czterowersowych strof. Został napisany dziewięciozgłoskowcem o naturze sylabotonicznej (podobnie jak w utworze „Deszcz jesienny” Leopolda Staffa). Rymy w wierszu pojawiają się w układzie krzyżowym (abab) i są dokładne. 

Wiersz zalicza się do liryki inwokacyjnej, ponieważ podmiot liryczny zwraca się do swojej duszy w formie apostrofy, nad którą nie ma kontroli. Osoba mówiąca w wierszu to człowiek zagubiony, nie radzi sobie z własnymi emocjami i nie widzi sensu życia. Przechodzi przez trudny czas w swoim życiu, cierpi i zatraca się w rozpaczy. 

Wiersz zawiera wiele środków poetyckich. Pojawiają się wspomniane już apostrofy („O niezgłębiona duszy toni, / Ty w ciasnej piersi mórz ogromie!”, „O zachmurzona duszy toni”, „O nawałnico śpiewna toni”), które wskazują na taki typ liryki. Tekst obfituje w metafory („O niezgłębiona duszy toni, / Ty w ciasnej piersi mórz ogromie”, „O zachmurzona duszy toni, / przed chwilą jeszcze tak pogodna”, „Zrywasz się, jęczysz, szukasz broni, / Wał bijesz wałem śród tej męki”, „Z dziwu wichr staje się w chmur pogoni, tylko melodią razem duszy”), które często znajdują się w utworach nurtu symbolizmu. Występują również personifikacje („Już Ci palcami strasznej dłoni / Demon nawałnic sięgnął do dna”, „w pieśń się zmieniają twoje jęki”, „przestwór słucha tej symfonii”,  „łkasz żądzą ciszy”, „O nawałnicą śpiewna toni, czemu tak bardzo żądasz ciszy?!”), epitety („niezgłębiona duszy toni”, „ciasnej piersi mórz”, „gwiazd iskrzących”, strasznej dłoni”, „zachmurzona duszy toni”, „rytmicznych falach”, „śpiewna toni”), jak i onomatopeje („głucho dzwoni”, „jęczysz”, pieśń ta huczy”, „pieśń ta dzwoni”, „łkasz”), które tworzą elementy synestezji, znamiennej dla symbolizmu. Na rytm utworu wpływają powtórzenia („wichr już głucho dzwoni / już gwiazd iskrzących gasi płomię”, „pieśń ta huczy, pieśń ta dzwoni”) i anafory („O niezgłębiona […] / O zachmurzona”, „I pieśń […] / I przestwór słucha”). Utwór ma charakter bardzo emocjonalny, dlatego wypowiedzi podmiotu lirycznego okraszone są wykrzyknieniami („Ty w ciasnej piersi mórz ogromie!”, „Przed chwilą jeszcze tak pogodna!”, „W pieśń się zmieniają twoje jęki!”, „Czemu tak bardzo żądasz ciszy?!”) i pytaniami retorycznymi („Łkasz żądzą ciszy – cóż Ci po niej?”, „Czemu tak bardzo żądasz ciszy?!”).

*** („O niezgłębiona duszy toni”) – interpretacja treści wiersza 

Cykl „W ciemności schodzi moja dusza” uznaje się za początek polskiego symbolizmu w literaturze. Kierunek ten odrzuca założenie, iż świat można poznać za pomocą samych zmysłów (empiryzm), a istnieją również metafizyczne elementy rzeczywistości, które ludzie poznają w sposób subiektywny. Symbole, za którymi ukrywają się one w literaturze czy malarstwie mają uchwycić ten pozazmysłowy obraz świata. Charakteryzuje się również synestezją, czyli stosowaniem środków artystycznych oddziałujących na wszystkie zmysły (tutaj onomatopeje działające na słuch i epitety, które mają pobudzać wzrok). Sztuka według autora manifestu Jeana Moérasa z 1886 roku musi być sugestywna, lecz nie mówić niczego wprost. Wskazuje na to słynny cytat poety, „Nazwać przedmiot, to jak usunąć ¾ radości z poematu. Radości, która wynika z przyjemności odnajdywania. Wyczarować go – oto ideał”. 

Przez cały utwór przewija się motyw sztormu. Był on popularny w poprzedniej „epoce uczuć” (odwołując się do sinusoidy prof. Krzyżanowskiego), czyli romantyzmie. Adam Mickiewicz w zbiorze „Sonetów krymskich” chętnie korzystał z tego toposu do ukazania zmiennych emocji ludzkich oraz indywiduum jednostki-wieszcza. Natura w „O niezgłębiona duszy toni” ma oddać naturę niepokoju i zagrożenia, która towarzyszy podmiotowi lirycznemu. Burza na morzu jest tu symbolem zagubienia, rozdarcia wewnętrznego, podobnie jak romantyczny wieszcz, który przedstawiał w cyklu życie samotnego poety pielgrzyma. Ich cierpienie wynika jednak z różnych przyczyn; bohater mickiewiczowski cierpi z tęsknoty za ojczyzną, zmuszony do emigrowania z kraju, u Kasprowicza zaś męczy się przez własną duszę i problemy natury emocjonalnej. Ze względu zwraca się do niej w utworze, odnosi wrażenie, że staje się jej więźniem, czuje się w niej zagubiony. Porównuje ją do wielkiego morza, choć kontrastowo mieści się w ciasnej, ludzkiej piersi. Ma to ukazać skomplikowaną naturę psychiki człowieka. 

Dusza zostaje przedstawiona jako żywioł, ponieważ jest bezsilny wobec nieszczęść, które go spotykają. Cierpienie przybiera w utworze postać demona, który dręczy duszę osoby mówiącej w wierszu. Zapada wtedy wymowny mrok, który w cyklu utożsamiany jest ze złem, cierpieniem. Zgasły nawet gwiazdy, ostatnie elementy światła (dobra) w jego świecie. Czuje on, że jego przeznaczeniem jest ból, a dążenie do spokoju i szczęścia przypomina walkę z falami na morzu – jest bezsensowne. 

Podmiot liryczny wydaje się nie kontrolować duszy, która stała się oddzielnym od niego, niezależnym bytem. Postanawia poddać się cierpieniu, które są na niego zsyłane i prosi duszę o zaprzestanie walki, którą podejmuje w obliczu niespodziewanych wydarzeń. Planuje jednak zmiany, które symbolizuje zrywający się silny wiatr. Osoba mówiąca w wierszu chce przekuć cierpienie w sztukę, aby ból stał się inspiracją do tworzenia

Dodaj komentarz