Pijaństwo – interpretacja

Satyry Ignacego Krasickiego, jednego z najważniejszych polskich twórców tego gatunku, wyróżniają się dbałością o język i prostotą, a jednocześnie dosadną treścią. Skupiał się on głównie na wypunktowaniu i ośmieszeniu wad ówczesnej szlachty. Jedną z bardziej znanych satyr jest Pijaństwo, czyli prześmiewczy dialog dwóch szlachciców.

Geneza

Satyra to utwór, który swoją genezę ma aż w czasach starożytnych. Przyjmować mogą forę liryczną, epicką czy dramatyczną. Satyry mają na celu ośmieszenie pewnych zjawisk, osób lub idei i dokonują tego poprzez karykaturalne wyolbrzymienie pewnych charakterystycznych cech. Przedstawiona rzeczywistość jest zniekształcona, aby podkreślić stosunek autora do opisywanego tematu. Utwory mogą być pisane w formie monologów lub dialogów, oraz poruszać właściwie dowolne kwestie – polityczne, społeczne, obyczajowe. Zwyczajowo są dłuższe od bajek oraz bardziej prześmiewcze.

Pijaństwo – środki stylistyczne

Pijaństwo Ignacego Krasickiego jest utworem stosunkowo długim, składa się aż z dziewięćdziesięciu sześciu wersów. Jest to trzynastozgłoskowiec. Występują w nim rymy parzyste, żeńskie i ma charakter stychiczny (czyli autor nie zdecydował się podzielić tekstu na zwrotki). Satyra wykorzystuje stosunkowo nieskomplikowaną leksykę, dzięki czemu pełni rolę edukacyjną i jest zrozumiała także dla dzieci czy słabiej wykształconych, niższych warstw społecznych.

Utwór ma formę dialogu, czyli rozmowy pomiędzy sarmackim szlachcicem-alkoholikiem, a szlachcicem prawym i oświeconym. Wykorzystywane figury retoryczne są dość proste i nie mają charakteru metaforycznego, aby forma utworu nie dominowała nad jego przesłaniem. Zastosowane środki stylistyczne to przede wszystkim epitety (okrutny ból głowy, czyste wino, wspaniałe projekty, gorący trunek, nierozumne zwierzę). Czytelność przekazu i jego obrazowość wzmacniają porównania (głowa cięży jak ołów). Aby oddać emocjonalność dialogu i wzburzenie bohaterów, Krasicki zastosował wykrzyknienia (Nieprawda!, Bądź zdrów!) oraz wyliczenia (o mi­ło­ści oj­czy­zny, o do­bru pu­blicz­nym, o wspa­nia­łych pro­jek­tach, męż­nym ani­mu­szu). Rozterki i usprawiedliwienia pijaka przedstawione są za pomocą pytań retorycznych (Ja­kiż zysk taką szko­dę po­tra­fi za­pła­cić?, Jak­że nie po­czę­sto­wać, gdy kto w dom przy­cho­dzi? Jak czę­sto­wać, a nie pić?). Z punktu widzenia współczesnego czytelnika, wiele określeń ma charakter archaiczny (onegdaj, naówczas, jejmość). Pomimo uproszczenia języka w utworze, Krasicki zdecydował się wpleść sentencję łacińską – omne trinum perfectum – wszystko co potrójne, jest doskonałe.

Pijaństwo – interpretacja satyry

Satyra, poprzez dialog dwóch szlachciców o przeciwstawnych poglądach i zwyczajach, porusza problematykę jednego z większych problemów polskiego społeczeństwa w XVII wieku, czyli tytułowej pijaństwa. Przedstawia poglądy Krasickiego, który wyraźnie krytykuje nadużywanie alkoholu, uważa go za zgubny dla człowieka. Autor przedstawia proces rozwijania się nałogu. Pijak wyszukuje okazji do picia i znajduje kolejne wymówki, tłumaczące go z sięgania po kolejny kieliszek (imieniny żony, alkohol jako remedium na kaca). Bohater zupełnie pozbawiony jest silnej woli, jako gospodarz częstuje gości wysokoprocentowymi napojami i sam nie potrafi oprzeć się przed ich spożyciem. Przez alkohol traci panowanie nad sobą (wspomina bójkę, którą pamięta jak przez mgłę), nie potrafi zatrzymać się na kieliszku wina do obiadu. Pijak teoretycznie zdaje sobie sprawę, że jego postępowanie jest zgubne i niewłaściwe, ale nie potrafi przekształcić tego w praktykę. Po wygłoszeniu swoich przemyśleń na temat konieczności zachowania trzeźwości, sięga po trunek.

Opowieść pijaka jest barwna i obrazowa, pojawia się dużo wykrzyknień świadczących o emocjonalnym charakterze wypowiedzi, jest ona stylizowana na język mówiony. Druga część utworu ma zabarwienie moralizatorskie, zdania są tu bardziej złożone i widoczny jest wyraźny ton edukacyjny, dydaktyczny. Krasicki w satyrze apeluje o wstrzemięźliwość, powstrzymanie się od nadmiernego spożycia alkoholu. Autor widział, jakie zgubne skutki niesie szerzący się wśród szlachty nałóg. Wydźwięk utworu wdaje się ironiczny, karykaturalny i komiczny, ale niesie za sobą drugie dno. Alkoholizm pozbawia ludzi godności i szacunku do samego siebie, wyzwala w człowieku ukryte na co dzień negatywne cechy – kłótliwość, pieniactwo czy agresję. Społeczeństwo, mimo świadomości szkodliwych skutków pijaństwa, nie potrafi się przed nim powstrzymać, jest słabe i bezsilne, nawet wobec rozsądnych argumentów.

Podsumowanie

Ignacy Krasicki poprzez swoje satyry bawi, ale i uczy. Choć podmiot liryczny pozostawia przedstawiony dialog bez komentarza, to odbiorca może intuicyjnie odczytać jego zdanie na temat nadużywania alkoholu. Nałóg jest krytykowany, uwłacza on godności człowieka i nie jest zgodny z jego naturą. Pomimo moralizatorskiego przesłania, puenta utworu jest jednak dość smutna. Szlachcic-pijak podsumowuje wypowiedź swojego kolegi kolejnym kieliszkiem wódki. Krasicki wydaje się nie wierzyć w to, że ludzie są w stanie zrezygnować ze zgubnych używek.

Dodaj komentarz