Przy okrągłym stole – interpretacja

Wiersz „Przy okrągłym stole” Juliana Tuwima dotyczy tematyki miłosnej. Poeta zadedykował go swojej żonie, Stefanii. Byli razem od 1912 roku (ślub wzięli w 1919) i mimo różnych przeciwności losu, m.in. problemów psychicznych czy choroby alkoholowej artysty, pozostali małżeństwem do jego śmierci w 1953 roku. Popularność utwór zawdzięcza muzycznej interpretacji wykonanej przez Ewę Demarczyk. Jej piosenka „Tomaszów” ma co prawda lekko zmieniony tekst, jednak oryginalna treść została dzięki niej bardzo znana. 

Przy okrągłym stole – analiza utworu i środki stylistyczne

Wiersz ma budowę regularną, składa się z ośmiu strof czterowersowych (tetrach). Został napisany w sposób sylabiczny, co oznacza, że liczba sylab w każdym wersie jest równa i wynosi dziewięć, średniówka występuje zawsze po piątej sylabie. Tuwim posłużył się rymami żeńskimi w układzie xaxa (gdzie x oznacza brak rymu). 

Utwór reprezentuje kilka rodzajów liryki; miłosną, inwokacyjną i bezpośrednią. Miłosna ze względu na tematykę związaną z uczuciem do ukochanej żony i powrotu do wspólnych wspomnień z lat młodości. Charakterystyka inwokacyjna objawia się w bezpośrednich zwrotach do Stefanii w formie apostrof („A może byśmy tak, jedyna”, „A Ty mi nic nie odpowiadasz”, „Jeszcze Ci wciąż spojrzeniem śpiewam”, „Twa ręka”). Wskazuje to również na bezpośredni sposób wypowiadania się podmiotu lirycznego, co pokazują czasowniki w odpowiedniej formie gramatycznej („muszę jechać”, „wyjechałem, zostawiłem”, „przeklinałem”, „błogosławiłem”) oraz zaimki osobowe („mi ciągle”, „więc mnie żegnasz”). Mówi więc o sobie jako jednostce, ale i pary („może byśmy tak”, „musimy skończyć naszą dawną / rozmowę”, „siedzimy”, „kto odczaruje nas”). Ze względu na kontekst biograficzny, podmiot liryczny można uznać za porte-parole autora.

Tekst obfituje w liczne środki stylistyczne. Poza wspomnianymi już apostrofami pojawiają się uplastyczniające epitety („zmierzchem złotym”, „cisza wrześniowa”, „cudze meble”, „białym domu”, „niebłagalnej pamięci”, „jasnych oczu”, „pokój martwy”, „najmilsza”). Stwierdzenie „pokój martwy / Do dziś się dziwi, nie rozumie…” wskazuje na animizację przedmiotów, w celu ukazania ich obcości. Wypowiedzi osoby mówiącej w wierszu mają charakter metaforyczny („zmierzchem złotym / ta sama cisza trwa”, „kto wyrwie z niebłaganej niepamięci”, „Jeszcze Ci wciąż spojrzeniem śpiewam”), obecne są również poetyckie rozbudowane porównania („siedzimy martwo jak zaklęci”, „jak sen się urwała rozmowa”). W wierszu „Przy okrągłym stole” zastosowano również pytania retoryczne („Więc tak bez słowa?”, „Kto odczaruje nas?”, „Kto wyrwie z nieubłaganej niepamięci?”) i wykrzyknienia („i serce pęka!”, „a przecież wszystko – tam zostało!”), które wskazują na emocjonalny wyraz utworu. Utwór rozpoczyna się cytatem z pieśni Schuberta w języku niemieckim, w tekście pojawia się również jej fragment co wskazuje na makaronizm („Du holde Knust”, „Du holde Knust!”). Występuje również wyliczenie („I wyjechałem, zostawiłem”, „błogosławiłem, przeklinałem”),

Przy okrągłym stole – interpretacja wiersza

Dla zrozumienia wiersza, ważny jest kontekst biografii Juliana Tuwima. Stefania z domu Marchew, żona poety, do której adresuje utwór, pochodzi ze wspomnianego w wierszu Tomaszowa Mazowieckiego. Poznali się w Łodzi, rodzinnym mieście artysty. Kiedy podczas II wojny światowej udali się na emigrację (względy etniczne, Tuwim był żydem), miasto rodzinne ukochanej stało się dla nich symbolem szczęśliwych, beztroskich czasów młodości. Tuwim przyjeżdżał do niej wtedy wielokrotnie, starając się o jej rękę. Tam również spędzili ostatnie radosne chwile we wrześniu (prawdopodobnie 1938 lub 1937 roku, przed wybuchem wojny). Podmiot liryczny wspomina te chwile z rozrzewnieniem, chciałby wrócić do tamtych czasów. Przypomina sobie o białym domu, w którym dziś stoją cudze meble, mieszkają nieznani im ludzie. Wynika to z trudności w odnalezieniu się w nowej rzeczywistości na obczyźnie. Chciałby wrócić i dokończyć jakąś rozmowę prowadzoną z partnerką, która została przerwana w smutnej atmosferze (możliwe, ze względu na informację o potrzebie ucieczki z kraju). Z żalem zastanawia się, czy tak piękne chwile jeszcze wrócą, czy zostaną jedynie obrazy z przeszłości, takie jak ten, gdy siedzieli przy okrągłym stole. 

Podmiot liryczny wspomina ciężkie chwile wybuchu wojny. Nie mówi jednak wprost, stosuje peryfrazy i aluzje. Z trudem przypomina sobie moment, gdy po policzku spływały mu łzy, a przyszłość okazała się przerażająco niepewna. Ukochana, od której oczekiwał pocieszenia, też nie wiedziała co odpowiedzieć. Wspomina, że jadła zielone winogrona, które symbolizują pozorną obojętność (a może bardziej próbę odwrócenia uwagi od trudnych decyzji, jakie ich czekały). 

Ponownie zostaje przywołany fragment pieśni Franza Schuberta. Podmiot liryczny kojarzy ją z ostatnimi chwilami razem, przed ucieczką z ojczyzny. Nie miał nawet możliwości pożegnania się z żoną. Pieśń sprawia mu ból, przypomina o trudzie i smutku, wydaje się mu przeklęta. Poeta, który prawdopodobnie na początku wyjechał z kraju sam, cierpi na myśl o lakonicznym rozstaniu z ukochaną.

Biały dom, w którym mieszkała Stefania, nabiera cech ludzkich. Zostaje pozbawiony życia, opisany jest jako pusty, martwy. Po wprowadzeniu się nowych mieszkańców są tam obce sprzęty, meble, nie ma już dawnego charakteru. Pokój, w którym siedzieli przy tytułowym okrągłym stole, zdaje się tęsknić za dawnymi lokatorami. 

Wiersz kończy się prośbą ukochanej, by powrócili do Tomaszowa. Stanowi to klamrę kompozycyjną utworu. Miasto w wierszu otrzymuje magiczną moc, która sprawi, że wszystko wróci do normy i czasów przedwojennych. Ich potrzeba powrotu wiąże się z ucieczką we wspomnienia, które są łatwiejsze niż wszechogarniająca świat wojna. 

Dodaj komentarz