Czereśnie – interpretacja

Omawiany wiersz Juliana Tuwima „Czereśnie” należy do drugiej części zbioru „Czyhanie na Boga”, wydanego w 1920 roku. Przedstawione zostaje wspomnienie ze zbioru tytułowych owoców, które robią na nim ogromne wrażenie. Posługuje się metodą impresjonistyczną w czasie budowy obrazu letniego dnia. 

Czereśnie — analiza utworu

Utwór jest dość krótki, składa się z jedynie trzech strof czterowersowych (tetrach), napisany został ośmiozgłoskowcem (z harmonijnymi akcentami). Wskazuje to na regularność, harmonię i melodyjność „Czereśni”. Jedyna zmienność w wierszu to układ rymów — czasem są one sąsiadujące, parzyste (aabb w strofie pierwszej), ale również krzyżowe (abab w kolejnych zwrotkach), co wprowadza większą dynamikę w utworze. 

Podmiot liryczny ujawnia się, co wskazuje na lirykę bezpośrednią w wierszu. Wypowiedzi osoby mówiącej w wierszu zapisane są w czasownikach pierwszej osoby liczby pojedynczej („rwałem dziś rano czereśnie”). Świadczy to również o płci podmiotu. Wiadomo więc, iż jest to mężczyzna, który wspomina moment zbierania dojrzałych i pięknych czereśni w letni ciepły dzień. Stara się uchwycić subiektywny obraz, uchwycony w danej chwili, co wskazuje na impresjonistyczny charakter utworu. Sytuacja liryczna nosi znamiona liryki opisowej, ponieważ wiersz jest rodzajem plastycznego obrazu, który maluje się przed oczami poety.

Tuwim posłużył się licznymi środkami stylistycznymi, chcąc uchwycić piękno chwili, którą opisuje. Zastosowane epitety („ciemno-czerwone czereśnie”, „dojrzała wiśni jagoda”, „stawu odniebna woda”, „lśniąca, soczysta trawa”) mają rozbudzić wyobraźnię czytelnika i ułatwić wyobrażenie sceny w sadzie wraz z porównaniem („gałęzie, jak opryskane / Dojrzałą wiśni jagodą”). Pojawiają się powtórzenia („rwałem dziś rano czereśnie / Ciemno-czerwone czereśnie”) w formie epifory oraz anafora („Zwieszały się omdlewając, / […] / Zwieszały się, omdlewając”). Występują także metafora („Myślą tonęły w stawie”) i ożywienie („gałęzie zwieszały się, omdlewając”). Często zwłaszcza w późniejszym okresie twórczości Tuwim korzystał z językowych eksperymentów, ukochał sobie neologizmy, które licznie występują w utworze („ćwierkliwie”, „omdlewając”, „odniebną”).

Czereśnie — interpretacja wiersza

Wiersz posługuje się techniką impresjonistyczną. Twórcy tego nurtu chcieli uwolnić się od sztywnych reguł poezji i sztuki, dążyli do swobody twórczej. Wywodzi się on jednak z malarstwa, gdzie artystom przede wszystkim zależało im na uchwyceniu ulotnej chwili, dany obiekt ciągle się zmienia pod wpływem światła i innych czynników. Doskonałym przykładem mogą być obrazy Claude Moneta, zwłaszcza cykle „Lilie wodne”, „Katedra w Rouen” czy „Budynek Parlamentu w Londynie”, które ukazywał w różnym oświetleniu i porze dnia. Stanowi to początek istnienia techniki. W literaturze impresjonizm skupiał się na przekazywaniu uczuć i subiektywnego obrazu. Duże znaczenie odgrywała forma, poeci poświęcali uwagę barwie i brzmieniu słów, przez co ich utwory były pełne drobnych niuansów. Tak dzieje się również w „Czereśniach”. Podmiot liryczny pochyla się na momencie zbierania owoców, nim upływający czas zatrze wszystkie szczegóły. Łączy się to z franciszkańską wizją świata, która zakłada, że warto doceniać chwilę. Docenia ją jednak ze względu na świadomość, że ona się już nie powtórzy, dlatego tworzy wyjątkową wizję sadu, gdzie drzewa aż uginają się od dojrzałych owoców czereśni i wiśni. Chce poruszyć wszystkie zmysły czytelnika, by obraz był maksymalnie angażujący. Stosuje więc synestezję odczuć, przedstawiając obraz dla wzroku, doznania słuchowe i dotykowe (chodzenie po soczystej trawie). Można również wyobrazić sobie ich cudowny słodki smak, ze względu na ich ciemnoczerwony kolor. 

Sytuacja liryczna z wiersza ma pogodnie nastroić odbiorcę. Wiejski krajobraz drzew wprawia podmiot liryczny w pogodny i dobry nastrój, przebywanie na łonie natury daje jej ogromną radość, którą chce się podzielić. Odnajduje w sielskim życiu spokój i harmonię. Podoba mu się życie odmierzane przez pory roku, moment zakwitania czy dojrzewania owoców. Można to potraktować jako pewnego rodzaju symbol ludzkiego życia — człowiek, podobnie jak drzewo, rośnie, potem kwitnie, a następne staje się dorosły (dojrzałe owoce). Po tym okresie przychodzi czas odpoczynku, moment regeneracji. Czereśnia po tym znów zakwitnie, człowiek ma jednak jedno życie, a jedyne co może zrobić, to zostawić po sobie potomstwo, którego życie będzie przedłużeniem tego cyklu. 

Wizja w utworze jest sielankowa, przypomina mityczną Arkadię. Panuje tu spokój, szczęście, nic nie zakłóca harmonii, człowiek tworzy jedność z naturą. Podmiot liryczny nie musi się niczym martwić, powoli i spokojnie zbiera dojrzałe owoce, obserwuje staw, w którym odbijają się piękne drzewa, poranna rosa błyszczy na trawie. Pośpiech i stres są mu obce, przypomina to wspomnienie z dzieciństwa. Czuje się bezpiecznie, spokojnie. Utwór został wydany niedługo po pierwszej wojnie światowej, dlatego możliwe, że poeta uciekał do tego obrazu w trakcie jej trwania lub jest to dla niego sposób wyrażania radości związanej z jej zakończeniem. Wielu autorów (głównie związanych z pismem „Skamander” i później od niego nazywani skamandrytami) dwudziestolecia chciało skupić się na wesołych tematach, nie myśleć o cierpieniu i rozliczaniu ze spraw związanych z zaborami. Wiersz można uznać więc za odskocznie od trudnej tematyki, jak i pochwałę dla życia wiejskiego stojącego w przeciwieństwie do życia mieszczan, których Tuwim wyjątkowo nie lubił i dawał temu upust w swojej twórczości (m.in. „Mieszkańcy”, „Wiosna”, „Chrystus miasta”).

Dodaj komentarz