Widokówka z tego świata interpretacja

Stanisław Barańczak był polskim poetą oraz krytykiem, którego twórczość wpisywała się w tak zwaną Nową Falę, czyli dorobek literatów debiutujących w latach 60. Wiele lat spędził na emigracji, czego wyrazem jest wiersz Widokówka z tego świata, pochodzący z tomu o zbliżonym tytule (Wi­do­ków­ka z tego świa­ta i inne rymy z lat 1986–1988), poruszający kwestie przebywania na obczyźnie.

Widokówka z tego świata – analiza i środki stylistyczne

Utwór złożony jest z trzech długich zwrotek, liczących sobie po trzynaście wersów, charakteryzujących się zróżnicowaną ilością zgłosek. Nieregularne są również rymy, nie maja one stałego układu. Dzięki tej budowie, dzieło przypomina wypowiedź zwykłego człowieka, a nie poety.

Podmiot liryczny w wierszu nie jest precyzyjnie określony, nie można go utożsamiać z autorem, ale czerpie on z jego doświadczeń. Jest to osoba wygłaszająca monolog pełen ogólnych refleksji i przemyśleń na temat ludzkiej egzystencji, wypowiada się więc w pierwszej osobie liczby pojedynczej (zamieszkałem, zawarłem, zagłębiam, nie będę).

Adresat utworu nie jest ujawniony wprost, natomiast z kontekstu można wywnioskować, że jest to sam Bóg (zaimki pisane są wielką literą, wskazuje na to także cytat – jak boli Ciebie Twój człowiek). Liryka w wierszu ma charakter inwokacyjny, podmiot zwraca się do odbiorcy bezpośrednio – występują liczne apostrofy (Mów, jak Ty się czujesz, Powiedz, co u Ciebie, Mów, jak Tobie mija). Jedna z nich jest także anafora, rozpoczynająca każdą ze zwrotek (Szkoda, że Cię tu nie ma) – zabieg ten sprawia, że wiersz ma uporządkowany charakter.

Monolog podmiotu jest plastyczny i oddziałujący na wyobraźnię czytelnika dzięki zastosowaniu wielu epitetów (mętny finał, ciepłe dłonie, mroźna próżnia, niezniszczalny plastik, klimat znośny) oraz metafor (niedorzeczny kryminał krwi i grozy, chwila dumna się rozrasta w nowotwór epoki, w ciele zaszyfrowane są tajne wyroki). Środki te nadają wypowiedzi większej emocjonalności i jeszcze bardziej osobistego charakteru. Plastyczność zwiększają także porównania (Jak zgniatacz złomu, sekunda ubija kolejny stopień). Odpowiedniej dynamiki nadaje personifikacja zjawisk i obiektów martwych (stopień rosnący pod stopą, próżnia milczy), która ożywia przekaz, oraz przerzutnie podkreślające określoną rytmiczność.

Widokówka z tego świata – interpretacja wiersza

Wieloletnia emigracja Barańczaka, który przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, wyraźnie rzutuje na poruszane w jego twórczości kwestie. W omawianym wierszu, podmiot liryczny kieruje do Boga swój monolog, nie licząc na uzyskanie odpowiedzi, ale chcąc wyrazić swoje przemyślenia i emocje.

Osoba mówiąca dostrzega istnienie dwóch światów – tego, czyli ziemskiego, w którym żyje, oraz boskiego, gdzie znajduje się Stwórca. Wypowiedz jest więc tytułową pocztówką, którą człowiek przesyła do nadprzyrodzonej rzeczywistości, której nie zna. Nie przypomina jednak zwięzłej kartki, pocztówki wysłanej z wakacji, jest to raczej list pełen głębokich rozważań i osobistych zwierzeń. Jego język jest prosty, słowa wydobywają się ze zwyczajnej osoby, nie artysty wykorzystującego podniosłą lirykę.

W ten sposób, podmiot chce przybliżyć Bogu swoją perspektywę i punkt widzenia, ponieważ uważa, że ich światy są zbyt odległe, by ten mógł go zrozumień. Ziemia, choć dla nas jest wszystkim co znamy, dla Stwórcy jest jedynie niewielkim punktem w przestrzeni, który łatwo ominąć i na który nie warto poświęcać wiele czasu. Dla człowieka również nie jest to miejsce docelowe – dla osoby mówiącej to tylko przystanek podczas wędrówki, która swój cel ma w życiu po śmierci.

Do tego czasu jednak, uwięziony jest on w otaczającej go rzeczywistości, nie potrafi dostrzec w niej boskiej ręki, czuje się poniekąd oszukany, pozostawiony sam sobie, pozbawiony jakiejkolwiek pomocy. Czuje się mały, nic nie znaczący.

Przeszłość jest dla niego zaledwie śmietniskiem dokonań i idei poprzednich epok, które się zdezaktualizowały. Pułapką podobną do czasu i przestrzeni jest tez ludzkie ciało, które więzi go i zadaje ból, jest jak ubranie, w którym oczekuje się na koniec żywota.

Podmiot liryczny pragnie dowiedzieć się, jak ludzkość i Ziemię postrzega sam Stwórca, jak wygląda jego rzeczywistość, czym różnią się ich światy. Chciałby zbliżyć się do niego zbliżyć, poczuć jedność i zwalczyć przygnębiające poczucie samotności. Nie ma on wątpliwości, że Bóg istnieje po drugiej stronie, ale nie jest miłosierny, lecz zimny i daleki, zupełnie obcy człowiekowi – monolog nie może przynieść żadnego skutku, ulgi ani ukojenia, ponieważ zadane pytania pozostają bez odpowiedzi. Bóg po dokonaniu swojego dzieła, przestał się nim interesować. W utworze widoczny jest wyraźny pogląd deistyczny, w którym Stwórca jedynie konstruuje świat i mechanizmy nim rządzące, ale nie ingeruje w jego dalsze losy.

Podsumowanie

Omawiany wiersz ma refleksyjny charakter, wyczuwalna jest atmosfera zagubienia, porzucenia i wyobcowania. Przemyślenia tego typu są charakterystyczne dla wielu ludzi przebywających na emigracji, których z czasem dopada nostalgia, bo na obczyźnie nie potrafią poczuć się jak w domu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *