Wiatr przybywa do litewskiego lasu, by wysłuchać wieści.
Drzewa zaczynają snuć opowieść o losach powstańców styczniowych.
Las opowiada o tym, jak Jagmin i jego przyjaciel, Maryś Tarłowski, trafili do oddziału Romualda Traugutta.
Dąb opisuje dowódcę oddziału jako człowieka odważnego i głęboko moralnego.
Świerk mówi o krwawych potyczkach, które toczyły się w okolicy i o swojej radości, gdy powstańcy wracali zwycięscy.
Maryś Tarłowski wraz z Jagminem bardzo często rozmawiają o swojej powinności wobec ojczyzny oraz o tym, że ich poświęcenie przyniesie skutek dla przyszłych pokoleń.
Kalikst Radowicki przynosi do obozu wieść o tym, że zbliżają się wojska nieprzyjaciela.
Romuald Tragutt jeszcze raz zagrzewa swoich żołnierzy do boju.
Dochodzi do krwawego starcia, które powstańcy przegrywają z kretesem.
Maryś Tarłowski ginie i przekazuje Traguttowi zakrwawioną chusteczkę dla swojej siostry.
Drzewa mówią, że zbiorowa mogiłą jest zaniedbana, odkąd przestała ją odwiedzać Aniela Tarłowska, siostra Marysia.
Wiatr jest szczerze poruszony zasłyszaną historią i postanawia nie dopuścić do zapomnienia o powstańcach.
Wiatr wzlatuje ponad las i wznosi triumfalny okrzyk „Gloria victis”, który ma zamiar ponieść we wszystkie zakątki świata, w których sam się znajdzie.
Autor artykułu: Grzegorz Paczkowski · Aktualizacja: