„Polska – Chrystusem narodów”, czy „Polska – Winkelriedem narodów” – czym różnią się te dwie koncepcje?

Wymienione w temacie niniejszej pracy sformułowania stanowią odzwierciedlenie dwóch koncepcji romantycznych, które funkcjonowały w literaturze polskiej i odnosiły się do sytuacji politycznej Polski pod zaborami. Krzewicielem pierwszej z nich był Adam Mickiewicz, drugiej – Juliusz Słowacki. Starcie tych dwóch koncepcji jest więc starciem dwóch genialnych umysłów swojej epoki, nad dziełami których z zachwytem i z uwagą pochylamy się po dziś dzień. 

Pierwsza koncepcja to porównanie Polski do Chrystusa, czyli do Zbawiciela, który cierpiał i oddał życie za swój lud, czyli w uproszczeniu za wszystkich ludzi, by zbawić ich od grzechu. Polska w tym kontekście miałaby stanowić naród, który przez wieloletnią niewolę doświadcza cierpień mających ją uszlachetnić i przygotować do późniejszej roli, jaką ma pełnić. Polska bowiem śladem Chrystusa, miałaby się odrodzić, niejako zmartwychwstać, i stać się duchowym przewodnikiem dla innych narodów na drodze do ich wyzwolenia. Koncepcja mesjanistyczna, bo tak określa się tę koncepcję, zakłada więc pokorne znoszenie cierpień, jakich doświadcza naród polski, gdyż cierpienie to mieści się w planie bożym, a bez niego Polska nie mogłaby spełnić swojego przeznaczenia. Wszystko więc – rusyfikacja, prześladowania polskiej kultury i twórczości, aresztowania, tortury i zesłania – miało mieć wyższy cel w ramach planu przygotowanego przez Boga dla Polaków. Wyrazicielem tej myśli w Dziadach cz. III Adama Mickiewicza jest postać Księdza Piotra. 

Winkelriedyzm to koncepcja wymyślona przez Juliusza Słowackiego, która swój wyraz odnalazła w jego dramacie, pt. Kordian. Winkelried był legendarnym szwajcarskim bohaterem narodowym, który w czasie jednej z bitew z Austriakami wbił we własną pierś kilka włóczni nieprzyjaciela, co spowodowało chwilowe zamieszanie w szeregach wroga. Dzięki temu Szwajcarzy byli w stanie złamać oddziały austriackie i wygrać bitwę, czym wywalczyli sobie wolność. Główny bohater dramatu Słowackiego, wygłasza romantyczny monolog na szczycie góry Mont Blanc, gdzie porównuje Polskę do Winkelrieda. Koncepcja ta zasadzała się więc na walce, na czynnym oporze wobec nieprzyjaciela i na ofiarnym poświęceniu się w imię wolności. Dojście do takiego wniosku popycha Kordiana do powrotu do kraju i zaangażowanie się w spisek powstańczy. 

Zarówno mesjanizm, jak i winkelriedyzm dotyczą rozumienia drogi XIX-wiecznej Polski do odzyskania niepodległości, chociaż pojmują ją inaczej. Mesjanizm zakłada pokorne znoszenie wszystkich nieszczęść, cierpień i katastrof, jakie carska Rosja ściągała na Polskę, na wzór Chrystusa, który pokornie i dumnie znosił tortury, poniżenia, drogę krzyżową oraz śmierć na krzyżu. Miało to prowadzić do odrodzenia Polski, odkupienia jej win przez cierpienie, i dać jej rolę przywódczą w duchowym odrodzeniu Europy i świata w przyszłości. Winkelriedyzm był nieco bardziej stanowczy i nastawiony na działanie. W jego myśl pokorne znoszenie kolejnych cierpień nie prowadziło do uszlachetnienia narodu, a jedynie do utracenia najważniejszego jego składnika – ludzi. W myśl koncepcji Słowackiego, Polacy powinni dawać nieustanny, twardy odpór działaniom Rosji, powinni nieustannie walczyć, organizować kolejne powstania, by wciąż pokazywać, że „jeszcze Polska nie zginęła”. Tylko taka postawa mogła sprawić, że naród zasłuży na powrót na swoją wolność, choć musi być gotowy na walkę i na ofiarne poświęcenie się w niej. 

Dodaj komentarz