Szczęście i poczucie spełnienia to terminy bardzo enigmatyczne, chociaż wszyscy ich pragniemy, niekiedy trudno nam je zdefiniować. W dodatku każdy człowiek ma prawo definiować je według własnych potrzeb i własnego uznania. Każdy rodzaj szczęścia wymaga osobnego podejścia i poszukiwać go trzeba w innych przestrzeniach oraz w inny sposób. Problem robi się więc dość złożony, ponieważ okazuje się, że nie ma recepty na szczęście i każdy z nas drogę do swojego osobistego, indywidualnego spełnienia musi odnaleźć samodzielnie. Różnego rodzaju przykłady takich poszukiwań prezentuje literatura, na której można oprzeć własne rozważania.
To opracowanie tematu matury w terminie dodatkowym z 2025 roku, zobacz inne Tematy rozprawek maturalnych
Spis treści
Kontekst historyczny
Wiele na temat szczęścia i spełnienia mówi już starożytna filozofia. Zwłaszcza warto zwrócić uwagę na motyw „carpe diem” – „chwytaj dzień”, ciesz się chwilą. To chyba najsłynniejsza recepta starożytnych, która przetrwała do dzisiaj w formie porzekadła. Kiedy rozpamiętujemy przeszłość albo zbyt bardzo boimy się przyszłości, zapominamy bowiem o tym, że najbardziej powinniśmy troszczyć się o naszą teraźniejszość, bo to właśnie w niej żyjemy, odczuwamy i istniejemy. W późniejszych epokach szczęście bardzo często utożsamiane było z naturą, o czym świadczy rozwój motywów arkadyjskich w malarstwie renesansowym, a także późniejszych epok. Rzeczywiście kontakt z naturą przypomina nam o pewnym naturalnym rytmie świata, o porządku, od którego, kiedy się oddalamy, tracimy poczucie stabilizacji i satysfakcji z życia. Warto więc – jak wydają się mówić dzieje – żyć w zgodzie z rytmem natury i niezmiennie przypominać sobie o tym, że swój czas ma zarówno praca i wysiłek, jak i odpoczynek oraz regeneracja sił. Na to wszystko trzeba umieć sobie pozwolić, by dać sobie w ogóle szansę na poczucie się szczęśliwym i spełnionym człowiekiem w swoim życiu. O innych koncepcjach szczęścia warto już rozmawiać w oparciu o konkretne historie przedstawiane w wybitnych dziełach literackich.
Ludzie bezdomni
Stefan Żeromski w swojej powieści pt. Ludzie bezdomni przedstawił bardzo ciekawą historię młodego lekarza, wykształconego za granicą, który wraca na ziemie polskie (wówczas znajdujące się pod zaborami), przepełniony młodzieńczą wiarą, że zdobyte we Francji wiedza i doświadczenie pomogą mu w zreformowaniu sytuacji opieki zdrowotnej w ojczyźnie. Misja ta bardzo szybko okazuje się trudniejsza, niż przypuszczał młody Tomasz Judym, ponieważ trafia na polskie towarzystwa naukowo-medyczne, które są zainteresowane wyłącznie utrzymaniem takiego stanu rzeczy, jaki im odpowiada. Nie mają ochoty nic zmieniać w swoich wygodnych życiach ani tym bardziej starać się poprawić sytuacji tych, którzy na co dzień nie mają nawet dostępu do medycyny czy podstawowych środków higieny osobistej. Judym, wyklęty po kolei ze wszystkich środowisk lekarskich, rusza w samotną krucjatę przeciwko systemowi i mimo iż wie, że nie uda mu się w pojedynkę zaspokoić wszystkich potrzeb, rozpoczyna samodzielną praktykę, niejednokrotnie nie pobierając opłat za udzielaną pomoc. W tym właśnie się spełnia – w pracy i w wypełnianiu misji, której przysiągł wierność w czasie studiów. Co istotne, spełnienie owo wyklucza szczęście Judyma. Rezygnuje on z uczucia kobiety, która jest w stanie poświęcić dla niego i jego pracy całą siebie. Twierdzi, że miłość nie potrafiłaby go satysfakcjonować w momencie, kiedy na świecie wciąż pozostawałoby tylu ludzi, którym byłby w stanie pomóc. Można więc powiedzieć, że Tomasz Judym wybiera spełnienie, jednak na jego ołtarzu poświęca swoje osobiste szczęście.
Lalka
Szczęścia nie potrafił osiągnąć również główny bohater powieści Bolesława Prusa pt. Lalka, Stanisław Wokulski, i jest to tym ciekawsze, że miał on wszystko, co dla większości ludzi mogłoby stanowić o poczuciu spełnienia – pieniądze, zabezpieczenie życiowe, dobrą pozycję społeczną, intelekt, talent do biznesu. Nie był jednak szczęśliwy, ponieważ nie był w stanie osiągnąć tego, na czym najbardziej mu zależało, czyli miłości Izabeli Łęckiej, młodej arystokratki, której zależało jedynie na pieniądzach i która gardziła uczciwą pracą. Interesowało ją tylko własne dobro, natomiast uczucia wyższe były dla niej niedostępne. Odbiło się to rykoszetem na Wokulskim, który definitywne odtrącenie niemal przypłacił życiem. Powoli odsuwał się od życia publicznego, aż w końcu wyprzedał majątek i zniknął, a tego, co się z nim stało, nie wiedzieli nawet jego najbliżsi. Czy Wokulski był człowiekiem spełnionym? Na pewno tak. Doszedł bowiem do wszystkiego, czego pragnął – wyszedł z ubogiej rodziny, osiągnął wykształcenie, wziął udział w powstaniu, za co został zesłany, lecz nawet to go nie złamało i nie przeszkodziło mu w osiągnięciu fortuny. Czy jednak był człowiekiem szczęśliwym? Na pewno nie, ponieważ czuł się osamotniony, a jedyna kobieta, której powierzył swoje uczucie, odtrąciła go w upokarzający sposób.
Inne przykładowe konteksty
Mały Książę
Utwór ukazuje szczęście jako wartość nierozerwalnie związaną z relacją i odpowiedzialnością. Tytułowy bohater przemierza planety, spotykając postaci, które utożsamiają spełnienie z władzą, bogactwem czy próżną sławą. Żadna z nich nie wydaje się jednak naprawdę szczęśliwa. Dopiero więź z Różą oraz przyjaźń z Lisem nadają jego życiu sens. Mały Książę odkrywa, że szczęście nie polega na posiadaniu, lecz na byciu dla kogoś ważnym. Spełnienie odnajduje w świadomości, że jest odpowiedzialny za swoją Różę. Paradoksalnie musi odejść, aby zachować wierność tej relacji. Książka pokazuje, że prawdziwe szczęście rodzi się z miłości i świadomego wyboru więzi, nawet jeśli wiąże się to z cierpieniem.
Zbrodnia i kara
Rodion Raskolnikow początkowo utożsamia spełnienie z potwierdzeniem własnej wyjątkowości. Chce udowodnić, że należy do „ludzi niezwykłych”, którzy mogą przekraczać normy moralne. Zbrodnia ma być drogą do samorealizacji. Szybko okazuje się jednak, że taka wizja szczęścia prowadzi do rozpaczy i izolacji. Bohater doświadcza lęku, choroby i wyrzutów sumienia. Dopiero przyjęcie winy oraz relacja z Sonią pozwalają mu odzyskać wewnętrzną równowagę. Dostojewski pokazuje, że spełnienie bez moralnego fundamentu nie daje szczęścia. Prawdziwe ukojenie przynosi pokora i miłość.
Chłopi
W świecie Lipiec szczęście wiąże się z harmonią z naturą i wspólnotą. Dla wielu bohaterów spełnienie oznacza posiadanie ziemi oraz silną pozycję w społeczności. Maciej Boryna utożsamia sens życia z pracą i gospodarstwem. Jednocześnie postać Jagny pokazuje, że dążenie do osobistej wolności może kolidować z normami społecznymi. Reymont ukazuje różne definicje szczęścia w obrębie jednej społeczności. Spełnienie nie zawsze idzie w parze z akceptacją otoczenia.
Podsumowanie
Na powyższych przykładach widać jasno, że szczęście nie jest równoznaczne ze spełnieniem i bardzo często jedno z tych pojęć nie może funkcjonować równocześnie z drugim. Mądrym można nazwać człowieka, który byłby w stanie pogodzić oba te zjawiska, jednak literatura pokazuje nam, że nie jest to proste zadanie. Od czasów starożytności najtęższe umysły zastanawiały się nad uniwersalną receptą na osiągnięcie szczęścia i pewną wskazówką dla nas współcześnie powinno być to, że nie udało się jej wypracować przez tysiące lat. Jedynym, co można stwierdzić na pewno, jest fakt, że za szczęściem nie należy gonić, ponieważ paradoksalnie zacznie się ono wówczas od nas oddalać. Spełniać należy się w codziennej, uczciwej i solidnej pracy na rzecz swoją i innych, a szczęście dostrzegać w tym, co już udało nam się osiągnąć – w tych małych rzeczach, które otaczają nas każdego dnia. W innym bowiem wypadku wdajemy się w nieskończoną spiralę stawiania sobie coraz to nowych wymagań i celów, a poczucie spełnienia i szczęścia oddalać się będzie od nas w nieskończoność.