Napisz list Nel do swojego ojca na podstawie powieści W pustyni i w puszczy

Kochany Tatusiu!

Na początku chciałabym Ci powiedzieć, jak bardzo Cię kocham i jak bardzo już za Tobą tęsknię! Chyba jeszcze nigdy nie mieliśmy tak długiej przerwy w kontakcie ze sobą, dlatego czasem mam wrażenie, że serduszko kroi mi się z tęsknoty. Mam jednak nadzieję, że ta rozłąka bardzo szybko się skończy i wreszcie znowu będziemy mogli być razem. 

U mnie naprawdę wszystko w porządku, Staś się mną bardzo dobrze opiekuje. Czasem nawet się trochę na niego złoszczę, bo nie pozwala mi na różne rzeczy, na które miałabym ochotę. Wiem, że to dla mojego bezpieczeństwa, ale wydaje mi się, że i tak trochę przesadza. W ogóle to Staś jest bardzo dzielny, dba o to, żebym nie była głodna i żeby Saba miał co jeść. Są z nami jeszcze Kali, który jest bardzo śmieszny i pomaga Stasiowi, bo zna lepiej dżunglę afrykańską, a także Mea, która się mną opiekuje, kiedy nie ma w pobliżu Stasia. Oboje są bardzo fajni, a Mea nawet kocha się w Kalim. 

Mamy bardzo dużo przygód, ale na szczęście ostatnio spotykają nas tylko i wyłącznie dobre. Dzięki chininie zdobytej od Pana Henryka Lindego, Staś wyleczył mnie z febry i czuję się już naprawdę dobrze. A teraz coś, w co na pewno mi nie uwierzysz – oswoiłam słonia! Najprawdziwszego na świecie, ogromnego i strasznie fajnego słonia! Nazywa się King, bo na pewno jest królem wszystkich innych słoni i w ogóle zwierząt. Staś na jego grzbiecie zbudował takie specjalne miejsce dla mnie i dla Mei, żeby nie paliło nas słońce w trakcie drogi. 

Niedawno też byliśmy w wiosce tutejszych ludzi i okazało się, że to właśnie ta wioska, z której wywodzi się Kali i teraz on jest jej władcą. W ogóle ludzie tutaj są bardzo mili i traktują mnie wręcz jak jakiegoś swojego bożka. To jest bardzo serdeczne, ale oczywiście nie biorę sobie tego zbyt głęboko do serca, bo cały czas pamiętam, jakiej wiary uczyłeś mnie w domu. 

Kochany Tatku, muszę kończyć, bo niedługo wyruszamy w dalszą drogę, a ja jeszcze nawet nie jestem spakowana. Nie chcę, żeby Staś się gniewał. 

Mam nadzieję, że niedługo naprawdę się zobaczymy, bo mam Ci jeszcze dużo więcej do opowiedzenia!

Twoją zawsze bardzo mocno kochająca córeczka

Nel

Dodaj komentarz