Nowe szaty cesarza – streszczenie i morał

Nowe szaty cesarza to bardzo uniwersalna baśń o tym, jak bardzo człowiek może się skompromitować, jeśli nazbyt wielką wagę przykładał będzie do rzeczy materialnych, a nie do wartości duchowych, wewnętrznych. Zwłaszcza od rządzących wymagamy rozsądku, roztropności i odpowiedzialności, dlatego przesłanie baśni Andersena zawsze będzie aktualne. 

Nowe szaty cesarza – streszczenie krótkie

Pewnym państwem rządził władca, który słynął ze swojego zamiłowania do pięknych strojów. Postanowili wykorzystać to oszuści, którzy przybyli na jego dwór i obiecali, że za odpowiednią opłatą, stworzą dla niego najpiękniejszą szatę z niewidzialnego jedwabiu. Szata będzie widoczna tylko dla ludzi mądrych, kto zaś nie będzie w stanie jej zauważyć, okaże się głupcem. Król od razu opłacił krawców, którzy rozpoczęli oszukaną pracę. Władca co jakiś czas posyłał do ich pracowni swoich ministrów, którzy oczywiście nie widzieli powstającej tkaniny, lecz w obawie przed uznaniem ich za głupców, kłamali, że powstaje naprawdę piękny materiał. W końcu doszło do uroczystej procesji państwowej, w trakcie której król miał zaprezentować swoją nową szatę. W jej trakcie dziecko powiedziało na głos, że przecież władca nie ma na sobie żadnego ubrania. Podchwycił to tłum i po chwili było już dla wszystkich jasne, jak wielką kompromitacją okazał się ruch ich króla. 

Nowe szaty cesarza – streszczenie szczegółowe

W pewnym kraju żył cesarz, który lekceważył obowiązki państwowe, całą swoją uwagę poświęcając własnej garderobie. O przypadłości władcy usłyszeli pewni oszuści, którzy zgłosili się do niego, zwęszywszy dobry interes. Powiedzieli oni, że są w stanie utkać najpiękniejszą na świecie szatę, która będzie niewidzialna dla głupców, dzięki czemu król będzie mógł się ich pozbyć ze swojego najbliższego otoczenia. Władca zgodził się od razu i zapłacił krawcom z góry. Oszuści od razu wzięli się do pracy i całymi dniami udawali, że pracują nad szyciem wspaniałego materiału. Niecierpliwy król, raz za razem posyłał do ich pracowni swoich ministrów, którzy mieli kontrolować postępy w pracy. Ci jednak nie byli w stanie dojrzeć tkaniny, więc kłamali, by nie wyjść przed obliczem władcy na głupców. Krawcy żądali coraz większych kwot na kontynuowanie pracy, król odbierał od swoich ministrów coraz bardziej zakłamane opinie, trwały kolejne przymiarki, w trakcie których władca przymierzał nie istniejące w rzeczywistości części stroju. Doradzono mu nawet, by w swojej nowej szacie wystąpił na planowanej bardzo ważnej procesji państwowej. Tak też się stało. Krawcy zdążyli ukończyć pracę i król odziany wyłącznie w niewidzialny jedwab, wystąpił przed wszystkimi mieszkańcami swojego kraju. Tłum był zdziwiony jednak ministrowie utrzymywali, że szata króla prezentuje się doskonale. W pewnym jednak momencie, jakieś dziecko powiedziało na głos, że przecież cesarz jest nagi. To stwierdzenie, z początku nieśmiało, ale później coraz pewniej, zaczęło być powtarzane przez dorosłych, aż w końcu dla wszystkich stało się jasne, że ich król nie ma na sobie ubrania. Tym bardziej kuriozalne było zachowanie jego oraz jego ministrów, którzy cały czas podziwiali ubranie, którego tak naprawdę nie było. 

Nowe szaty cesarza – morał

Nigdy nie należy przedkładać cech fizycznych nad to, co konkretny człowiek ma w swoim wnętrzu. Przesadne zapatrzenie np. na swój wygląd, prowadzi bowiem do zawężenia horyzontu życiowego, a w konsekwencji do kompromitacji i śmieszności. Nigdy nie należy również budować swojego wizerunku wyłącznie w oparciu o cechy wyglądu zewnętrznego. 

Dodaj komentarz