Podróże Kordiana – opis, etapy, znaczenie motywu wędrówki w Kordianie

Kordian Juliusza Słowackiego to dramat uznawany za jedno z najwybitniejszych osiągnięć polskiej literatury romantycznej. Dzieło wieszcza dotyka najbardziej bolesnych kwestii narodowych, które trapiły Polaków w pierwszej połowie XIX wieku.

Kordian to utwór wielowątkowy i wielowymiarowy, w wielu miejscach korespondujący z innym arcydziełem – Dziadami Adama Mickiewicza. Niesie jednak ze sobą również pewien ładunek treści uniwersalnych, ogólnoludzkich, nie tylko narodowowyzwoleńczych i patriotycznych. Jest to opowieść o jednostce uwikłanej w wielkie procesy historyczne, o człowieku wchodzącym w dojrzałość w niezwykle trudnych czasach oraz o poznawaniu świata i doświadczaniu na własnej skórze jego prawdziwego oblicza. Za tę stronę dramatu odpowiada moment, kiedy Kordian po nieudanej próbie samobójczej postanawia wyruszyć w podróż po świecie, która będzie jednocześnie podróżą wgłąb siebie samego. 

Podróż Kordiana

Kordian w podróż po świecie wyrusza po tym, jak próbował odebrać sobie życie, co jest w pewien sposób symboliczne. Stara się w ten sposób duchowo odrodzić, odbudować fundamenty własnej rzeczywistości, dojrzeć, czyli wyzwolić się ze złudzeń, którymi żył dotąd i które doprowadziły go na skraj rozpaczy.

Jest to proces bolesny, ponieważ na każdym etapie podróży, spotykają młodego mężczyznę rozczarowania. Zaczyna on dostrzegać jak dalekie od prawdy były jego dotychczasowe wyobrażenia o świecie. Okazuje się bowiem, że światem nie rządzą wzniosłe i szlachetne ideały, lecz dążenie do władzy i pieniądz, któremu podporządkowana wydaje się być nawet ludzka miłość. Zawodzi jednak nie tylko miłość, lecz i sztuka, która okazuje się jedynie rozrywką, która jednak nie jest w stanie pomniejszyć zła. Zawodzi również religia, a ściślej rzecz ujmując, organizacja, która jest odpowiedzialna za religię – Kościół. Nawet papież, który przecież uważany jest zawsze za człowieka wybranego niemal bezpośrednio przez Boga, okazał się tylko człowiekiem, podlegającym tym samym namiętnościom, co wszyscy inni.

Kordian jest konfrontowany po kolei ze wszystkimi swoimi wcześniejszymi przekonaniami i wszystkie po kolei okazują się mrzonkami wypełniającymi podły i zimny świat. Wszystkie te rozczarowania są jednak potrzebne młodzieńcowi po to, by mógł dojrzeć, by opadły mu w końcu klapki z oczu i by na rzeczywistość mógł w końcu spojrzeć bez filtra tworzonego z młodzieńczej naiwności i idealizmu. Dzięki wszystkim tym konfrontacjom, Kordian dociera również do prawdy o sobie samym, czego kulminacją jest monolog wygłoszony na szczycie Mount Blanc. 

Londyn

Pobyt w Londynie pozwala Kordianowi odkryć, jak wielką rolę w świecie odgrywa pieniądz. Ta gorzka nauka spotyka młodzieńca w parku św. Jakuba, kiedy z głębokiej zadumy wybudza go stróż żądający opłaty za pobyt w parku. Stróż wyjaśnia Kordianowi, że jeśli ma się pieniądze, to jest się w stanie zdobyć wszystko. Jeśli natomiast się ich nie ma, nie znaczy się nic. Kupić można wszystko z wyjątkiem szacunku. Kordian nie chce przyjąć wizji stróża do wiadomości, ale nie potrafi skontrować jego argumentów, co powoduje jego przygnębienie. 

Dover

To etap podróży, kiedy Kordian, jako człowiek wysoce nadwrażliwy, rozlicza się z postrzeganiem przez siebie samego sztuki,literatury. Pretekstem do takich rozważań jest lektura Króla Leara Williama Szekspira. Do Kordiana dociera konstatacja, że literatura – nawet tak wspaniała jak dramat Szekspira – jest tworem sztucznym, oderwanym od rzeczywistości i nie mającym na nią zbyt wielkiego wpływu. To kolejne bolesne rozczarowanie.  

Włochy

We Włoszech Kordian ma okazję skonfrontować z rzeczywistością swoją romantyczną wizję tego, jak powinna wyglądać miłość dwojga ludzi. Poznaje tam kobietę, w której bardzo głęboko się zakochuje, jak sądzi, z wzajemnością. Jednak Kordian ucieka się do prowokacji, by sprawdzić czy uczucia kobiety są szczere. Mówi jej, że w hazardowym szale przegrał nie tylko swój majątek, lecz także jej biżuterię, na skutek czego kobieta cofa wszystkie swoje wyznania. 

Watykan

Wizyta w Watykanie ma dla Kordiana wymiar patriotyczny. W czasie audiencji prosi on samego papieża, by ten pobłogosławił narodowi polskiemu, znajdującemu się pod zaborem cara. Papież, który w oczach młodzieńca powinien użyć całego swojego autorytetu do walki z niesprawiedliwością, nie wydaje się jednak zainteresowany pomocą, wręcz twierdzi, że haniebne jest podejmowanie zbrojnych prób wyrwania się spod władzy cara. 

Mount Blanc

Kulminacyjny moment dramatu i przełom w życiu Kordiana. To właśnie na szczycie najwyższej góry w Europie dochodzi do przemiany bohatera. Z naiwnego chłopca wierzącego w wizję świata zawartą w książkach, Kordian zmienia się w mężczyznę, patriotę wiadomego prawdziwego oblicza świata, nie posiadającego złudzeń. Dzięki zbliżeniu z Bogiem, bohater czuje się napełniony nieprawdopodobną mocą. Wygłasza swój legendarny monolog romantyczny, w którym formułuje myśl, że Polska jest Winkeriedem narodów, po czym w wyniku niebiańskiego natchnienia siada na obłoku, który zanosi go z powrotem do ojczyzny. 

Dodaj komentarz