Świat fantastyczny i realistyczny w Opowieści wigilijnej

Opowieść wigilijna Charlesa Dickensa to utwór, w którym przeplatają się dwa światy: jeden taki, który znamy z codzienności, a drugi zupełnie fantastyczny, gdzie światy żywych i umarłych przenikają się nawzajem. Warto przyjrzeć się temu, w jaki sposób autor splótł ze sobą te dwa plany, by przekazać swoim czytelnikom pewne uniwersalne prawdy o życiu i ludziach. 

Świat realistyczny w Opowieści wigilijnej reprezentowany jest przez takie postaci jak Ebenezer Scrooge, jego siostrzeniec Fred i jego rodzina, a także pracownik jego kantoru, Robert Cratchit wraz ze swoją żoną i sześciorgiem dzieci. Główną postacią planu realistycznego jest oczywiście Scrooge, stary i zgorzkniały skąpiec, który dużo wyżej niż ludzi, ceni pieniądze. Świat z jego perspektywy jest smutny, podupadły, pozbawiony wartości. Scrooge swoją chciwością unieszczęśliwia innych, m.in. swojego pracownika, Boba, któremu płaci iście głodową pensję, wiedząc, że ten ma na utrzymaniu wielodzietną rodzinę żyjącą w ubóstwie. Odtrąca również Freda, swojego siostrzeńca, człowieka pogodnego i radosnego, który rok w rok zaprasza go do swojego domu, by spędzić Boże Narodzenie wspólnie. Realność w Opowieści wigilijnej jest niejednoznaczna, naznaczona zarówno dobrem, jak i złem, radością i zgorzknieniem, samotnością i dobrej czerpanym z bycia z drugim człowiekiem. 

W utworze Dickensa jednak w którymś momencie pojawia się również plan fantastyczny, związany z pojawieniem się w domu Scrooge’a gości z zaświatów. Plan ten jest reprezentowany przez ducha Jakuba Marley’a oraz przez trzy duchy Bożego Narodzenia (przyszłego, teraźniejszego i przyszłego). Jakub Marley jest zmarłym przed siedmiu laty wspólnikiem Ebenezera, który żył w podobny sposób: chciwie, egoistycznie, w braku szacunku dla ludzi, za to w poczuciu zwierzchnictwa pieniądza. Stał się duchem obarczonym swoim grzechem i pokutą za niego: musiał błąkać się po ziemi obarczony wielką ilością ciężkich skarbonek i portfeli, bez szans na odkupienie swoich win. Marley przychodzi więc, b ostrzec przyjaciela przed podzieleniem jego losu. Następnej nocy do finansisty przychodzą po kolei trzy duchy, z których każdy pokazuje mu sceny z przeszłości, teraźniejszości, czy przeszłości, które mają uświadomić mężczyźnie, jak błędne jest jego postępowanie i jakie może mieć tragiczne konsekwencje. Wizje te mają na bohatera Opowieści wigilijnej ogromny wpływ, pod którym zmienia on swoje życie. 

W utworze Charlesa Dickensa widzimy jak przeplatają się realizm z fantastyką, przy czym są to światy nawzajem na siebie bardzo mocno wpływające. Postępowanie Scrooge’a prowokuje bowiem świat nadprzyrodzony do interwencji w jego życie, a interwencja ta z kolei ma wpływ na zmiany w świecie realnym. Mamy tu więc do czynienia z pewnym konglomeratem świata materialnego i duchowego. Uświadamia nam to fakt, że nasze życie doczesne jest tylko pewnym momentem, po którym następuje inne życie. Dlatego warto się starać być dobrym, by w późniejszym życiu móc cieszyć się dobrem, a nie cierpieć przez wieczność jak Jakub Marley. Opowieść wigilijna to z pozoru zwykłe opowiadanie o najprostszych wartościach, którymi należy się kierować w życiu, lecz przez połączenie świata realistycznego z fantastycznym, nabiera ono rangi przypowieści, uniwersalnej hiperboli, która aktualna była, jest i będzie dla wszystkich ludzi, niezależnie od czasów, w których przyjdzie im żyć i funkcjonować. W każdym z nas jest bowiem coś z Ebenezera Scrooge’a.

Dodaj komentarz