Opis goryla z powieści W pustyni i w puszczy Henryka Sienkiewicza

Bohaterowie powieści młodzieżowo-przygodowej Henryka Sienkiewicza, pt. W pustyni i w puszczy, Staś Tarkowski i Nel Rawlison, w czasie swojej bardzo długiej i obfitującej w rozmaite przygody podróży przez Afrykę napotykali na swojej drodze bardzo różne gatunki egzotycznych zwierząt. Widywali na przykład flamingi, sępy, bawoły, zebry, żyrafy, antylopy, itp. Niektóre z nich były oswojone z obecnością człowieka i mu służyły, jak na przykład wielbłądy, konie i osły, bywały takie, które żyły dziko, ale nie były nastawione negatywnie do człowieka, jak np. słoń King, inne natomiast – były dzikimi drapieżnikami, których trzeba było się za wszelką cenę wystrzegać, i przed którymi trzeba się było chronić. Do tej drugiej należały przede wszystkim lwy, dzikie pustynne koty, hieny, a także goryle. Jednego z nich grupa Stasia i Nel napotkała na swojej drodze. 

Staś Tarkowski i Nel Rawlison na pewnym etapie podróży, przygarnęli do swojego grona małego Nasibu – czarnoskórego niewolnika, który wcześniej służył u boku Henryka Lindego. Kiedy jednak ten dobry człowiek i wspaniały geograf i podróżnik zmarł, Nasibu pozostał bez opieki, więc przyłączył się do Stasia i Nel. To właśnie jego, w pewnym momencie podróży porwał goryl – największa i najbardziej przerażająca małpa występująca na świecie – jak pisał Henryk Sienkiewicz – znana z tego, że lubiła porywać dzieci przez ich podobny wygląd do młodych goryli. 

W tej sytuacji przydatny okazał się King – słoń, którego Staś uwolnił wcześniej z zawalonego wąwozu, a którego Nel oswoiła. Tylko tak wielki zwierz mógł konkurować z gorylem. I rzeczywiście, Kingowi wystarczyło jedno uderzenie trąby, by pozbawić goryla życia i uwolnić małego Nasibu z opresji. W tym ratunku brał udział również wierny pies Nel, Saba. 

Goryl w powieści W pustyni i w puszczy jest przedstawiony jako zwierzę niebezpieczne, z którym człowiek na pewno nie miałby szans w bezpośrednim starciu. Dlatego porwanie przez niego małego Nasibu było sytuacją tak dramatyczną. Na całe szczęście jednak miał po swojej stronie dużo silniejszego sprzymierzeńca, który w porę postawił się w jego obronie i uwolnił go z opresji. 

Dodaj komentarz